RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Korwin-Mikke bryluje w rosyjskich mediach. „Znaleźli jednego normalnego polityka”

Po bojkocie uchwały Sejmu wymierzonej w kłamstwa Władimira Putina jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke jest rozchwytywany przez rosyjskie media. Wystąpił w pierwszym programie informacyjnym rosyjskiej telewizji. – Będą kolejne wywiady. Mam co najmniej pięć zaproszeń. Znaleźli jednego normalnego polityka, a nie samych wariatów rusofobów – pochwalił się portalowi tvp.info. – Rosjanie się cieszą, bo mają pożytecznych idiotów – ocenił poseł Jan Mosiński z Prawa i Sprawiedliwości.

Korwin-Mikke już wielokrotnie pojawiał się w rosyjskich mediach, np. przy okazji wizyty w okupowanym Krymie. Tym razem Moskwa zauważyła zachowanie posła Konfederacji podczas przyjęcia przez Sejm uchwały, która potępia obarczanie Polski odpowiedzialnością za II wojnę światową przez prezydenta Rosji. Putin stwierdził, że wojna nie zaczęła się od paktu Ribbentrop-Mołotow, tylko paktu monachijskiego, którego Polska wykorzystała do realizacji roszczeń wobec Zaolzia. Podczas przyjmowania uchwały Korwin-Mikke jako jedyny poseł siedział.

– W Polsce panuje rusofobia, to jest prawda. Ale decyzja parlamentu jest głupia, nie przyłożę do niej ręki. Niektórzy Polacy po prostu nie lubią Rosjan, a inni nie lubią Rosjan, bo tak nakazuje im Bruksela albo Waszyngton i to jest problem – mówił Korwin-Mikke w rozmowie z rosyjskim nadawcą publicznym Pierwyj Kanał.

Korwin-Mikke to jedyny przedstawiciel Polski, którego cytują rosyjskie telewizje w kontekście kłamstw prezydenta Rosji. Jego wypowiedzi towarzyszyła duża dawka kremlowskiej propagandy.

– Słowa Władimira Putina o prawdziwych przyczynach rozlewu krwi w Europie i roli Polski w wojnie stały się prawdą historyczną, która kłuje Warszawę w oczy. Ludzie, którzy prowadzili negocjacje z Hitlerem, dzisiaj burzą pomniki żołnierzom wyzwoleńczej Armii Czerwonej, którzy wyzwolili kraje europejskie od nazizmu – tak prezenter rosyjskiej telewizji zapowiadał materiał z udziałem Korwin-Mikke.

„Najnowsza obsesja Putina: nowa narracja o II wojnie światowej”. Polska wspólnym wrogiem Rosji i UE

„Jeśli uznać, że Rosja tak naprawdę nigdy nie była po właściwej stronie historii, to nie może mieć ona pretensji do traktowania jej jak autorytetu...

zobacz więcej

„To, w co trudno byłoby jeszcze niedawno uwierzyć, stało się. Polski parlament, który nie istniałby, gdyby Związek Radziecki 75 lat temu nie pokonał Niemiec nazistowskich, przegłosował uchwałę, w której zrównano Moskwę z Berlinem. Kraj wyzwoliciel nagle okazał się winny tego, że Polska pozostała na mapie świata. Poseł Janusz Korwin-Mikke nie zagłosował za uchwałą, a swój sprzeciw wyraźnie zademonstrował. Ignorował nawoływania marszałka, żeby wstać” – to już z kolei tezy z samego materiału.

Podobnej narracji w rosyjskich mediach można znaleźć więcej. „Polski Sejm podważył wyroki Trybunału w Norymberdze i przyjął uchwałę, w której obarczył odpowiedzialnością za rozpoczęcie II wojny światowej ZSRR razem z hitlerowskimi Niemcami. Polski Sejm dawno nie był tak zgodny. Za skandaliczną uchwałą, która zrównała ZSRR z hitlerowskimi Niemcami głosowali nawet zdecydowani przeciwnicy rządu” – można były usłyszeć w jednym z materiałów.

Często emitowane są też materiały oskarżające Polaków o antysemityzm. „Polscy posłowie ujawnili światu szalenie bluźniercze określenie „ofiary sowiecko-nazistowskiego totalitaryzmu”. Posłom nie spodobały się słowa prezydenta Rosji, który skrytykował polskiego ambasadora. Przed wybuchem wojny poparł on wywiezienie Żydów z Europy” – poinformowała dziennikarka Izvestia TV.

Korwin-Mikke twierdzi, że przedstawiciele Izvestii również zabiegają o rozmowę z nim. Czy poseł Konfederacji nie czuje, że daje twarz rosyjskiej propagandzie?

– Nie rozumiem, o co chodzi. W Polsce mamy 10 razy większą rusofobię niż w Rosji polonofobię. Trzy minuty temu udzielałem wywiadu rosyjskiej telewizji i podkreślałem, że Rosja powinna odciąć się od Związku Radzieckiego, tak jak RFN odcięło się od III Rzeszy – odpowiedział Korwin-Mikke.

– Korwin-Mikke uwielbia płynąć pod prąd, bo uważa, że wtedy jest zauważony. Jakby jutro ktoś ogłosił, że jest zakaz wjazdu na Grenlandię, to on popłynąłby tam kajakiem, żeby przebić się w mediach. Dzięki temu zyskuje popularność medialną, jego książki lepiej się sprzedają, ale na tym traci jego formacja, czyli Konfederacja – stwierdził eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

– On wie, że dzięki kontrowersjom będzie o nim głośno. Nawet jeżeli 95 proc. społeczeństwa popuka się w głowę czy oburzy, to 5 proc. będzie zadowolone, że ma własne zdanie. Nie chodzi tu o Rosję, tylko też inne rzeczy, takie jak stosunek do kobiet czy niepełnosprawnych. Myślę, że dla strony rosyjskiej to wygodna sytuacja. Korwin-Mikke ma mandat posła, ale nie jest odbierany poważnie – dodał Czarnecki.

– Kontrowersje mają swoje granice. Uchwała Sejmu odnosiła się nie tylko do kłamliwej i ordynarnej wypowiedzi prezydenta Federacji Rosyjskiej, ale również odnosiła się do ofiar zbrodni sowieckich i niemieckich. Dziwię się, że przychylność do wschodu, którą wielokrotnie podkreślał Korwin-Mikke, przysłoniła intencje zawarte w tej uchwale – mówił z kolei poseł Mosiński z PiS.

źródło:
Zobacz więcej