RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Debata czysto polityczna”. Senat nie zaprosił do prac nad ustawą przedstawicieli ministerstwa

Marszałek Senatu przygotował – jak sam mówi – rodzaj konsultacji społecznych ws. noweli tzw. ustaw sądowych. Przed południem Tomasz Grodzki otworzył prace parlamentarnego zespołu obrony praworządności, a do współpracy zaprosił ekspertów prawniczych, także z zagranicy. O powołaniu zespołu nie poinformowano jednak Ministerstwa Sprawiedliwości. Nie wysłano nawet zaproszenia przedstawicielom tego resortu. Zdaniem wiceministra Sebastiana Kalety to pokazuje, że cała debata wokół sądownictwa staje się czysto polityczna.

Bielan: Większość w PE po raz kolejny pokazuje, że są podwójne standardy

– Jeśli chodzi o sytuację we Francji, dokładnie w tym samym czasie mieliśmy demonstracje sędziów w Polsce i w Paryżu właśnie. W Polsce te kilkaset...

zobacz więcej

Wśród zaproszonych przez marszałka Grodzkiego ekspertów jest m.in. francuski prawnik Laurent Pech. Kaleta zadeklarował na Twitterze, że chętnie podebatowałby z nim na temat systemu prawnego innych krajów Unii Europejskiej, choćby w kwestii powoływania sędziów czy usuwania ich z urzędu przez parlament, jak ma to miejsce np. w Słowenii i na Łotwie.

Zaznacza jednak, że nie dostał takiej możliwości, bo Senat nie zaprosił przedstawicieli ministerstwa na posiedzenie, co więcej – resort nie otrzymał informacji o takim spotkaniu.

W rozmowie z portalem tvp.info Kaleta zdiagnozował, że być może nie chciano, by w czasie prac parlamentarnego zespołu na temat ustawy mogli wypowiedzieć się przedstawiciele ministerstwa.

– Ktoś nie chce, by pewne fakty były prezentowane publicznie, ponieważ niejako zadaje to kłam całej narracji opozycji o rzekomych zagrożeniach dla demokracji w Polsce – ocenił wiceminister.

Grodzki pisał, że chętnie przyjedzie do prezydenta. „Nie wystosował żadnej prośby”

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki nie wystosował prośby o spotkanie z prezydentem w sprawie ustaw sądowych – poinformował szef gabinetu prezydenta...

zobacz więcej

Jego zdaniem jest wręcz odwrotnie, a w większości przypadków w przyjętych przez Sejm przepisach zastosowano analogiczne rozwiązania do tych, które są w krajach UE. – To powoduje, że ta cała debata wokół sądów staje się czysto polityczna – stwierdził nasz rozmówca.

Wiceminister zadeklarował, że resort jest zawsze gotowy rozmawiać i przedstawiać swój punkt widzenia na temat omawianej nowelizacji czy analizy przepisów sądownictwa w UE.

– Gwarantuję, że w wielu krajach Unii politycy mają znacznie większy wpływ na sądy niż w tych przepisach, które zmieniamy. Co więcej, ta ustawa nie przyznaje rządowi nowych kompetencji w zakresie wymiaru sprawiedliwości – mówi Kaleta.

Otwierając prace zespołu, marszałek Grodzki mówił, że nowelizacja ustaw sądowych wydaje się być „niebezpieczna z wielu punktów widzenia”.

– Rząd stara się przekonać społeczeństwo, że to nic nieprawidłowego, że podobne rzeczy dzieją się w innych krajach – mówił, tłumacząc, że w związku z tym chciał zasięgnąć opinii u źródła, czyli u prawników pochodzących z innych krajów UE.

Senat zajmie się nowelizacją ustaw sądowych na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu.

źródło:
Zobacz więcej