RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kubacki przed szansą na kolejne zwycięstwo [NA ŻYWO]

Kolejne podium Dawida Kubackiego (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Dawid Kubacki zajął trzecie miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Predazzo. Triumfator Turnieju Czterech Skoczni przegrał tylko z prowadzącymi po pierwszej serii Stefanem Kraftem i Karlem Geiger. W czołowej dziesiątce zawody skończyło aż trzech Polaków. Tuż za Kubackim uplasował się Kamil Stoch, a Piotr Żyła był siódmy.

Skoki narciarskie. Kubacki znów najlepszy

Passa trwa dalej. Dawid Kubacki po triumfie w Turnieju Czterech Skoczni nie zwalnia tempa. W piątkowy wieczór mistrz świata z Seefeld wygrał...

zobacz więcej

W sobotnie popołudnie jako pierwszy z Polaków na belce startowej pojawił się Jakub Wolny. Mistrz świata juniorów sprzed pięciu lat wciąż daleki jest od optymalnej formy. W Predazzo lądował niewiele za 90 metrem i ostatecznie zajął miejsce pod koniec stawki.

O pół metra w porównaniu ze serią próbną poprawił się Stefan Hula. Odległość 95 metrów to jednak było za mało, aby zdobyć punkty Pucharu Świata.

Wydawało się, że w drugiej serii nie zobaczymy też Macieja Kota. Słabe próby Phillipa Aschenwalda i Daniela Andre Tandego dały Polakowi miejsce w czołowej trzydziestce.

Niespodziewanie najdłuższy skok konkursu oddał Constantin Schmid. Niemiec wylądował aż na 107 metrze, zaledwie o pół metra bliżej niż wynosi rekord skoczni ustanowiony przez Adama Małysza podczas mistrzostw świata w 2003 roku.

Jury zdecydowało o obniżeniu belki startowej. Dlatego odległość 102,5 metra Piotra Żyły pozwoliła mu na wyprzedzenie Niemca.

O cztery punkty przed Schmidem był Kamil Stoch. Dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli przegrywał tylko ze Stefanem Kraftem i Karlem Geigerem. Niemiec popisał się kapitalnym skokiem, lądując aż na 104 metrze.

Nie do końca zadowolony ze swojej próby był Dawid Kubacki. Zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni nie doleciał nawet do setnego metra. Ale jako że skakał w zdecydowanie najtrudniejszych warunkach, przy wietrze w plecy przekraczającym metr na sekundę, został sklasyfikowany na ósmej pozycji.

W finałowej serii poprawił się Kot, awansując o dwie pozycje - z 29. na 27. miejsce. Dalej pofrunął także Kubacki, lądując na 104 metrze. Bohaterowi przełomu roku dało to awans aż o pięć pozycji, na najniższy stopień podium.

Na 103,5 metrze wylądował Żyła, przegrywając z Kubackim. Wiślanin i tak miał powody do zadowolenia, bo załapał się do czołowej dziesiątki dopiero po raz czwarty w sezonie.

Niezadowolony ze swojej próby był Stoch. W drugiej serii skoczył zaledwie 100,5 metra. A że miał wyjątkowo trudne warunki, to okazało się, że przegrał z Kubackim o zaledwie 0,1 punktu.

Polski duet strącił z prowadzenia dopiero Kraft, a wygraną przypieczętował zdecydowanie najlepszy Geiger. Niemiec był lepszy o Austriaka o 7,7 punktu i aż o blisko piętnaście punktów od Kubackiego.

Dla Biało-Czerwonych był to niezwykle udany konkurs. Po raz ostatni trzech naszych zawodników znalazło się w czołowej równo trzysta dni temu. W Vikersund czwarty był Wolny, dziewiąty Żyła a dziesiąty Kubacki.

W niedzielę kolejny konkurs. Początek pierwszej serii zaplanowano na godz. 16.30. Transmisja w TVP1, TVP Sport i na SPORT.TVP.PL

źródło:
Zobacz więcej