RAPORT

Kampania 2020

Siatkówka. Trzy sety i półfinał

Uśmiech towarzyszy polskim siatkarkom od początku turnieju kwalifikacyjnego w Niderlandach (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

Trzy mecze i trzy wygrane. Polki w świetnym stylu rozpoczęły turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Tokio. W piątek reprezentantki Polski w trzech setach pokonały Azerbejdżan. Ale żeby wywalczyć przepustki do Tokio, potrzeba jeszcze dwóch zwycięstw. W sobotę o godz. 20.45 drużyna Jacka Nawrockiego zmierzy się z Turcją. Transmisja w TVP1, TVP Sport i na SPORT.TVP.PL.

Siatkarki bliżej IO w Tokio. W czwartek mecz z Niderlandkami

W pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego do IO w Tokio polskie siatkarki wygrały w Apeldoorn 3:1 z Bułgarią. W czwartek kolejna przeszkoda –...

zobacz więcej

Zaczęło się słabo, ale potem było tylko lepiej. Bo gdy zablokowana została Malwina Smarzek-Godek, to w pierwszym secie Polki przegrywały już 8:11. Jednak to były tylko złe miłego początki. Minęło ledwie kilka minut, a Biało-Czerwone prowadziły 17:14 i trener Azerek poprosił o czas.

Na niewiele się zdało, bo to Polki przejęły kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na parkiecie. Magdalena Stysiak na 18:15, Stysiak na 23:17 i lada moment set pada łupem najlepszej ekipy kwalifikacyjnego turnieju. Pierwszy set Biało-Czerwone kończą wygraną do 19.

Druga partia toczy się pod dyktando Polek. Świetny blok Agnieszki Kąkolewskiej (4:1) czy wyborny atak Anna Stenzel (7:4) dają naszym przewagę. A później dwa punkty z rzędu Stysiak i Kąkokolewskiej i zapas punktowy Polek nabiera pokaźnych rozmiarów (14:7). Choć trener Jacek Nawrocki wysyła na parkiet młode zawodniczki, to nie tracimy przewagi. Ponownie Polska wygrywa do 19.

Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3, to znane powiedzenie w siatkarskim żargonie. Przez chwilę te słowa mogły odnaleźć się w rzeczywistości, bo Azerki trzecią partię rozpoczęły dużo lepiej.

Siatkarki chcą efektownie wygrać z Azerbejdżanem

Polskie siatkarki odniosły już dwa zwycięstwa w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Tokio, który odbywa się w...

zobacz więcej

Od stanu 5:5 podopieczne Nawrockiego musiały gonić wynik. A zaczynało się robić groźnie, bo Azerki prowadziły już 13:10 i 15:12. Kiedy jednak Klaudia Alagierska doskonale wyskoczyła do bloku, mieliśmy remis po 16.

A potem był już niekończący się festiwal uśmiechów. Nie dość, że szansę dostały zawodniczki, które wcześniej spędzały mecz na ławce, to jeszcze Polki zaczynały budować przewagę.

Przy stanie 21:18 dla Polek trener rywalek poprosił o czas. Na chwilę zrobiło się groźnie, gdy Azerki doprowadziły do stanu 22:21. Kiedy Monika Fedusio wbiła piłkę w pole punktowe rywalek, Polki miały dwie piłki meczowe. Mecz skończyła za drugim razem urodzona w 1999 roku Fedusio.

Polki w świetnych humorach zameldowały się w półfinale z kompletem wygranych. W sobotę rywalem Biało-Czerwonych będzie Turcja. Transmisja o godz. 20.45 w TVP1, TVP Sport i SPORT.TVP.PL.

źródło:
Zobacz więcej