„Za Macrona ginie Republika”. Żandarmeria pacyfikuje prawników w sądzie. Unia nie reaguje

Niewiarygodne. W jakim reżimie my żyjemy? Co to za władza, co gardzi prawnikami? – pytają francuscy internauci (fot. Twitter/Alexis Corbière)

W piątek media społecznościowe obiegły filmiki przedstawiające brutalną interwencję francuskiej żandarmerii w paryskim sądzie apelacyjnym. Doszło do niej podczas protestu prawników, którzy przyłączyli się do przedstawicieli innych zawodów sprzeciwiających się zmianom, jakie rząd premiera Edouarda Philippe'a wprowadza w systemie emerytalnym. Na przemoc policji wobec prawników na terenie sądu nie zareagowali przedstawiciele Unii Europejskiej.

Na jednym z filmów widać, jak kilkudziesięciu żandarmów wypycha prawników z hallu sądu apelacyjnego, jednego z budynków w obrębie Palais de Justice (Pałac Sprawiedliwości) w Paryżu. Na innym prawnicy w proteście kładą się na ziemi.

Nagrania wywarły duże wrażenie na internautach. „Cóż za niewiarygodna scena. W jakim reżimie my żyjemy. Jak nazwać reżim, który gardzi adwokatami, robotnikami, związkowcami, emerytami i urzędnikami? Czegoś takiego V Republika jeszcze nie widziała. Za Macrona Republika ginie” – napisał jeden z nich.

W sieciach społecznościowych pojawiło się więcej filmów i zdjęć dokumentujących protest.

Jak wynika z relacji, protestują prawnicy, adwokaci. Nigdzie nie mówi się o sędziach, którzy zazwyczaj mają zakaz angażowania się w działalność polityczną. W sprawie interwencji we francuskim sądzie nie zareagowała Unia Europejska, a główne zachodnie media jedynie wymieniły prawników wśród profesji protestujących przeciw reformie emerytalnej. Inaczej traktowana jest Polska, gdzie sędziowie, mimo zakazu uczestniczą w politycznych demonstracjach. To właśnie wobec naszego kraju wiceprzewodnicząca KE Vera Jourova „sygnalizowała obawy co do naruszeń niezawisłości sędziowskiej”.



"Historyczny bunt. W tych dniach ta bezprecedensowa scena powtarza się w całej Francji. Centryści muszą przestać gardzić narodem francuskim" – komentuje jeden z internautów nagranie, na którym widać, jak prawnicy milcząc rzucają togi na środek wewnętrznego dziedzińca. Autor wpisu zauważa, że to działanie godzi w obowiązujące zasady.


Piątek był 37. dniem generalnego strajku przeciw reformie emerytalnej wprowadzanej przez rząd i prezydenta Emmanuela Macrona. Poprzedniego dnia, według danych francuskiego MSW w całej Francji manifestowało 452 tys. osób, w tym a 56 tys. w stolicy. Oprócz Paryża największe protesty odbyły się w Bordeaux, Tuluzie, Marsylii, Lyonie i Nantes.

źródło:
Zobacz więcej