RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Będą kolejne ataki. Putin nie skończył ze szkalowaniem Polski

Władimir Putin od lat manipuluje historią II wojny światowej i komunizmu (fot. REUTERS/Evgenia Novozhenina)

Prezydent Andrzej Duda uniknął pułapki zastawionej na niego przez Władimira Putina i antypolsko, a przy tym prorosyjsko nastawione środowiska żydowskie. Uniemożliwienie mu zabrania głosu podczas obchodów w Jad Waszem, a danie takiej możliwości przywódcy Rosji, to nic innego jak prowokacja i skandal. Nie ma się jednak temu co dziwić, skoro współorganizatorem uroczystości jest oskarżający Polaków o antysemityzm szef izraelskiej dyplomacji Israel Kac, a pieniądze na nie wykłada bliski Kremlowi rosyjski oligarcha Wiaczesław Mosze Kantor.

Andrzej Duda nie pojedzie do Jerozolimy na obchody wyzwolenia Auschwitz

– Otrzymałem zaproszenie jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na te uroczystości w Jerozolimie, ale oprócz tego zaproszenia i z kontekstu...

zobacz więcej

Kampania oszczerstw wymierzona przez Kreml w Polskę nie skończyła się. Po tym, jak pod koniec zeszłego roku Wladimir Putin głosił, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku i że Polska ponosi swoją ówczesną polityką odpowiedzialność za jej wybuch, Związek Sowiecki we wrześniu 1939 nic jej „w istocie nie odbierał”, a poza tym jesteśmy krajem antysemitów – dziś możemy być pewni, że kultywowane przez lata kłamstwa Kremla będą w dalszym ciągu wykorzystywane do ataku na nasz kraj.

Ten rok może być pod tym względem szczególny. Majowe obchody w Moskwie 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej będą kulminacją sowiecko-rosyjskich kłamstw. Planem Kremla jest wykorzystanie tych uroczystości do umocnienia swojej słabnącej władzy w społeczeństwie, które z powodu coraz gorszej sytuacji ekonomicznej i braku sukcesów na arenie międzynarodowej traci wiarę w Putina i jest coraz bardziej zdegustowane obecnym systemem władzy. Kreml chce także wymusić na zachodnich partnerach akceptację dla prowadzonej przez Rosję agresywnej polityki – zarówno międzynarodowej, wewnętrznej, poprzez prześladowanie opozycji, jak i historycznej.

Decyzja prezydenta o nieuczestniczeniu 23 stycznia w uroczystości w Jad Waszem, z okazji rocznicy wyzwolenia Auschwitz, organizowanej przez Światowe Forum Holokaustu, wynikała z odmówienia udzielenia Andrzejowi Dudzie głosu podczas obchodów, w odróżnieniu od przedstawicieli Izraela, Rosji, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

- Stanowisko całego polskiego rządu i moje jako prezydenta jest jednoznaczne: albo Polska będzie mogła zabrać głos, albo prezydent Rzeczypospolitej nie powinien brać udziału w tym wydarzeniu – powiedział prezydent ogłaszają swoją decyzję po spotkaniu Rady Gabinetowej. O warunku tym, jak napisał na Twitterze polski ambasador w Izraelu Marek Magierowski, zarówno Instytut Jad Waszem, jak i władze Izraela wiedziały od co najmniej czterech miesięcy.

Andrzej Duda poinformował przy tym, że weźmie udział w odbywających się cztery dni później w Oświęcimiu uroczystościach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, na które przybędą ocaleni i delegacje z całego świata.

Decyzja prezydenta spotkała się ze zrozumieniem premiera Mateusza Morawieckiego, który przestrzegł, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych rosyjskich prowokacji wymierzonych w nasz kraj.

Uroczystości w Jerozolimie organizuje rosyjski oligarcha związany z Putinem

Fundacja World Holocaust Forum, która organizuje uroczystości w Jerozolimie wspólnie z władzami Izraela i Instytutem Jad Waszem, jest kierowana...

zobacz więcej

O tym, że teraz odpowiedzialność za zaproszenie do Jad Waszem Putina i umożliwienie mu wygłoszenia przemówienia, bierze na siebie strona izraelska – mówił zaś szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. Biorąc pod uwagę ostatnie kłamstwa i lata manipulacji w temacie II wojny światowej czy komunizmu, można być pewnym, że rosyjski prezydent wykorzysta tę okazję do wypowiadania kolejnych oszczerstw.

– Problemem jest zachowanie Władimira Putina w ostatnich tygodniach, rewizjonistyczna polityka dotycząca interpretacji historii, przyczyn II wojny światowej. Naprawdę, organizatorzy, strona izraelska ma poważny problem, że będzie musiał wysłuchać tego, co powie Putin, jeżeli powie coś takiego kontrowersyjnego. Dobrze, żebyśmy my się w to nie mieszali – powiedział minister.

– Izrael ma pewne tutaj kalkulacje polityczne, jest zainteresowany dobrymi kontaktami z Rosją; Rosja jest istotna w Syrii, to jest rejon bezpieczeństwa Izraela – tłumaczył postawę izraelskich władz szef MSZ.

O tym, że uroczystości te naznaczone są mocnym politycznym akcentem świadczy również, że za organizacją 5. Światowego Forum Holokaustu stoi rosyjski oligarcha Wiaczesław Mosze Kantor, który ma bliskie powiązania z Putinem. Kieruje on m.in. grupą Acron, będącej jedną z głównych producentów i dystrybutorów nawozów mineralnych na świecie. Firma ta swojego czasu próbowała bezskutecznie przejąć większościowe udziały w polskiej Grupie Azoty.

Jednym ze współorganizatorów uroczystości jest też izraelski minister spraw zagranicznych i ds. służb specjalnych Israel Kac, który w ubiegłym roku powiedział, że Polacy „wysysają antysemityzm z mlekiem matki”.

Jednoznacznie krytycznie o organizowanych w Jad Waszem uroczystościach mówił w rozmowie z Onet.pl prezes zabiegającej o dialog polsko-żydowski fundacji From the Depths - Jonny Daniels. Ocenił on, że mamy do czynienia z „wielką grą Putina i rosyjskich oligarchów”.

– To, co robią, jest nadzwyczajnie złe. Zdecydowali, że przemawiać będą m.in. Emmanuel Macron i Władimir Putin. Pierwszy z nich stoi przecież na czele państwa, które nie przejmowało się losem m.in. Żydów i Polaków, skazanych na śmierć w Auschwitz. Francuzi pili szampana i jedli ślimaki, gdy Polacy walczyli w 1944 r. Dlaczego zatem Macron ma zabrać głos? Dlaczego przemawiać ma również prezydent Rosji, który kłamał na temat udziału Polski w II wojnie światowej? – podkreślał Jonny Daniels.

Forum Żydów Polskich z kolei zaznaczyło, że w Jerozolimie będą przemawiać reprezentanci państw, które podpisały pakt Ribbentrop-Mołotow, a także Francji, która wydała Żydów Niemcom, „ale polski prezydent, reprezentujący państwo, którego rząd zaalarmował świat z powodu masowej eksterminacji Żydów w okupowanej przez Niemcy Polsce, jest jedynym głosem, który nie zostanie uwzględniony ani usłyszany”.

Forum Żydów Polskich: W Jerozolimie wypowiedzą się główni sprawcy Zagłady

„Wszystko wskazuje na to, że w Jerozolimie będą przemawiać reprezentanci państw, które podpisały pakt Ribbentrop-Mołotow (Niemcy, Rosja), główni...

zobacz więcej

Izraelski rząd poinformował wczoraj, że swój udział na Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie potwierdziły delegacje z 42 krajów. W czasie uroczystości w Instytucie Jad Waszem będą przemawiać izraelski prezydent Reuwen Rivlin, premier Benjamin Netanjahu a także rezydenci Francji, Rosji i Niemiec – Emmanuel Macron, Władimir Putin i Frank-Walter Steinmeier, brytyjski książę Karol jak również izraelscy rabini oraz byli więźniowie.

Biorąc pod uwagę niedawne kłamstwa Putina manipulującego historią II wojny światowej, należy brać pod uwagę, że rosyjski przywódca znów oszczerczo zaatakuje nasz kraj. Wątpliwe jest też, by spotkało się to podczas uroczystości z czyjąś reakcją. To zaś sprawia, że słowa prezydenta Andrzeja Dudy, które ten wypowie cztery dni później podczas uroczystości w Auschwitz, wybrzmią wyjątkowo mocno.

Należy się też liczyć, że efektem uroczystości w Jad Waszem może być pogorszenie relacji z Izraelem. O tym, jak niewiele trzeba, by doszło do poważnego dyplomatycznego sporu, wiemy aż nadto.

Jeśli weźmie się pod uwagę, że szefem tamtejszej dyplomacji jest wciąż Israel Kac, który pomimo głoszenia swoich antypolskich haseł wciąż pozostał na stanowisku, to możemy mieć uzasadnione obawy, że Putin może wykorzystać swoje powiązania z częścią izraelskich środowisk do szkalowania Polski i przedstawiania naszego kraju i rodaków jako współpracowników Hitlera i antysemitów.

Izraelskie media: za uroczystościami w Jad Waszem stoi Israel Kac

Izraelskie media odnotowały, że prezydent Andrzej Duda nie weźmie udziału w uroczystości w Jad Waszem z okazji rocznicy wyzwolenia Auschwitz....

zobacz więcej

To zaś sprawia, że nasza dyplomacja musi działać wyjątkowo sprawnie, tak by na bieżąco reagować na falę kłamstw. Rosja nie zakończyła swojego ataku. W momentach dla siebie wygodnych, Kreml będzie ponownie używał tych haseł w walce z naszym krajem.

A na pewno znajdzie je przed majowymi obchodami w Moskwie 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej, podczas których Putin będzie chciał wymusić akceptację bądź uległość dla swoich kłamliwych historycznych sądów.

Co prawda, słowa o tym, że Związek Sowiecki nie był odpowiedzialny za wybuch wojny, nie współpracował z Hitlerem, był ofiarą, ale i dzielnym obrońcą wolności i pokoju są przede wszystkim formułowane na potrzeby wewnętrzne – w takiej utopii żyje bowiem większość Rosjan, dla których mit Wielkiej Wojny Ojczyźnianej jest kluczowym elementem ich tożsamości, to jednak mają oddźwięk międzynarodowy.

W sytuacji dołującej gospodarki, marazmu, zniechęcenia i słabnących sondaży rządzącej partii Jedna Rosja i samego Putina, a także braku sukcesów na arenie międzynarodowej, co często pomagało w radzeniu sobie z wewnętrznymi problemami, rosyjski lider sięga po środki, które mają mu pomóc odwrócić negatywne trendy.

To jest zaś wielkim niebezpieczeństwem zarówno dla Polski, jak i krajów naszego regionu, gdyż rośnie ryzyko nie tylko prowokacji słownych, ale także wyciągniętych z arsenału wojny hybrydowej.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

źródło:
Zobacz więcej