RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Donosy świadka Grodzkiego na żonę. „Nazywała mnie pachołkiem stalinowskim”

Tadeusz Staszczyk funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa został w wieku 20 lat (fot. IPN)

Funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa Tadeusz Staszczyk, który poświadczył o uczciwości marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, już rok po ślubie doniósł na własną żonę i jej rodzinę. „Melduję, że od chwili zawarcia przeze mnie związku małżeńskiego z Hanną, dowiedziałem się wielu nieprzyjemnych dla mnie rzeczy o jej życiu i wrogim stosunku do obecnej rzeczywistości” – czytamy w jego piśmie do Naczelnika Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Staszczyk doniósł również na jej ojca, a także wuja – przedwojennego policjanta.

Dziennikarz Radia Szczecin: Nie boimy się pozwu od Tomasza Grodzkiego

– Mężczyzna, który wypowiada się dziś na antenie Radio Szczecin, to osoba, która bezpośrednio płaciła Tomaszowi Grodzkiemu. Płaciła w szpitalu za...

zobacz więcej

„Podawała, że nie żyje, a ma przebywać gdzieś w Jeleniej Górze” – raportował, podając odpowiednie adresy i lokalizację. W czasie egzekutywy Komitetu Zakładowego PZPR świadek marszałka Grodzkiego żalił się towarzyszom, że „ma duże kłopoty z wychowaniem swojej żony”, a dodatkowo nie wie co zrobić, bo teściowa chce, żeby ochrzcić ich dziecko.

Pierwszy donos 11 miesięcy po ślubie

Jak wynika z akt zgromadzonych w zasobie archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej, Tadeusz Staszczyk od 15. roku życia należał do Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego (OMTUR) a funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa został na początku 1950 r., w wieku 20 lat. Kilka miesięcy później ożenił się z Hanną, z którą mieli dziecko. Pierwszy donos na UB złożył na nią pod koniec sierpnia 1951 r.

Żona Staszczyka według tego, co relacjonował w piśmie do Naczelnika Wydziału ds. Funkcjonariuszy UB, należała do organizacji, gdzie „trudniono się sprzątaniem komunistów”. „Podczas wyroku i procesu bandy szpiegów i dywersantów w W.P. mówiła, że ci to byli porządni ludzie, chcieli dobra narodu” – raportował młody ubek. 

Staszczyk w donosie narzekał na swoją żonę. „Bardzo często jak przychodziłem z pracy późnym wieczorem, to wysłuchiwała »Głosu Ameryki« i gdy zabraniałem jej tego, wyzywała mnie od głupich komunistów (…), że jestem pachołkiem stalinowskim. Gdy ja słuchałem Moskwy podczas obiadu, to wyłączała mi radio, wyprawiając przy tym awanturę” – pisał.  „Melduję, że od chwili zawarcia przeze mnie związku małżeńskiego z ob. [...] Hanną dowiedziałem się wielu nieprzyjemnych dla mnie rzeczy o jej życiu i wrogim stosunku do obecnej rzeczywistości, a to nagminnymi wypowiedziami z jej strony jest że jak się zmieni, to własnoręcznie będzie wszystkich ubowców wieszała, a zmienić się musi, gdyż cały naród jest niezadowolony, podczas wyroku i procesu bandy szpiegów i dywersantów w W.P. mówiła że ci to byli porządni ludzie, chcieli dobra narodu – tylko musieli ich komuniści zmuszać do gadania – głupi są, że tak dużo mówią, »ja to bym nic nie powiedziała, chociażby mnie nawet chcieli zabić – bo co to by mnie pomogło, a tylko bym uchroniła innych«” – skarżył się Staszczyk.

Jak wynika z donosu, żona opowiadała mu o istniejącej na terenie warszawskich Włoch młodzieżowej organizacji „Wici” do której należała. W niej trudniono się „sprzątaniem komunistów” – jak informował Staszczyk, a młoda małżonka miała mu mówić tak:
„Sporo już ubowców zginęło, ale nasza organizacja była bardzo sprężysta, tylko przez głupią „Kryśkę”/zamieszkałą jak wiem przy ul. Majewskiego w suterynie, gdzie na parterze mieszka mój kolega szkolny Tisler/, która chodziła z takim ładnym chłopaczkiem z Ursusa, lecz ubowcem a na którego to organizacja wydała wyrok i ona, gdy była na niego uszykowana zasadzka, w ostatniej chwili powiedziała mu, w rezultacie czego dwóch naszych kolegów złapali, ale ci także nikogo nie wydali”.

Córka agenta Staszczyka: Tata na nikogo nie donosił. Jakie są fakty?

Jestem dumna z mojego taty (...) na nikogo nie donosił i nic złego nie zrobił. Opluli go w TVP, a on nie ma się czego wstydzić – twierdzi córka...

zobacz więcej

Donos na żonę, jej ojca i wuja

Żona „śmieje się często, ażebyś mię, mówi, zapoznał ze wszystkimi od was, to będziemy wiedzieć, kogo wieszać trzeba będzie” – skarżył się ubecji, donosząc również na jej wuja, który „był granatowym policjantem” (w donosie podane jest jego miejsce pracy i adres zamieszkania), ciotkę oraz podając miejsce zamieszkania jej ukrywającego się ojca.

„Bardzo często jak przychodziłem z pracy późnym wieczorem, to wysłuchiwała »Głosu Ameryki« i gdy jej zabraniałem, wyzywała mnie od głupich komunistów, który słucha, co mu do łba nakładą i że jestem pachołkiem stalinowskim itp.” – donosił Staszczyk.

„Gdy ja zaś słuchałem Moskwy podczas obiadu, to wyłączała mi radio, wyprawiając przy tym awanturę. Nadmieniam przy tym, że jest klerykalna, ja myślałem na początku, że jej wrogi stosunek, jak wypowiadanie się, że jest źle z komunistami itp., wypływa z ciemnoty, braku uświadomienia, ale po przyznaniu się do przynależności zrozumiałem błąd, jaki popełniłem, żeniąc się z w/w” – czytamy w donosie.

Kłamstwo o walce w powstaniu warszawskim

Grodzki przedstawił na konferencji prasowej nagranie, w którym Staszczyk poświadczył o jego uczciwości i opowiadał historię o tym, że ktoś oferował mu pieniądze za oczernienie polityka. Jak zapewniał Grodzki, jego były pacjent to „konkretny człowiek, powstaniec warszawski, człowiek honoru”. To samo pisały broniące Grodzkiego i Staszczyka media, w tym m.in. Onet.

Tymczasem we wniosku o przyjęcie do UB, sam Staszczyk pisał, że „będąc młodym jeszcze chłopcem, żadnego udziału w walce z okupantem nie brał”, a po wojnie zapisał się do OMTUR (Organizacja Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego). UB potwierdziła te informacje i wystawiła mu pozytywną rekomendację.

„Ustalono, że Ob. STASZCZYK TADEUSZ do roku 1939 i w czasie okupacji był na utrzymaniu rodziców i uczęszczał do szkoły. Po wyzwoleniu w roku 1948 poszedł do W.P. jako ochotnik (...) pozytywnie ustosunkowany do obecnego ustroju – czytamy w piśmie do Naczelnika Wydziału Personalnego WUBP.



źródło:
Zobacz więcej