Raport

Epidemia koronawirusa

Dziennikarz Radia Szczecin: Nie boimy się pozwu od Tomasza Grodzkiego

W ocenie dziennikarza pozew przeciwko prof. Popieli to „próba złamania tej kobiety” (fot. Shutterstock/santypan)

– Mężczyzna, który wypowiada się dziś na antenie Radio Szczecin, to osoba, która bezpośrednio płaciła Tomaszowi Grodzkiemu. Płaciła w szpitalu za usługę, która powinna być darmowa, bo pacjent był ubezpieczony – powiedział w środę na antenie Polskiego Radia dziennikarz Radia Szczecin Tomasz Duklanowski. Profesor Grodzki, obecnie marszałek Senatu odpiera zarzuty i twierdzi, że nigdy nie uzależniał wykonywania procedur medycznych od wpłat ani ich nie przyjmował. We wtorek poinformował, że jego prawnik przygotował trzy prywatne pozwy.

Jest kolejny świadek, który oskarża Grodzkiego. Chodzi o zdjęcie rentgenowskie

Radio Szczecin dotarło do kolejnego świadka, który twierdzi, że prof. Tomasz Grodzki, gdy pracował jako lekarz, przyjął w swoim gabinecie...

zobacz więcej

We wtorek na konferencji prasowej marszałek Senatu wraz ze swoim pełnomocnikiem mec. Jackiem Dubois informował, że przygotował prywatne pozwy wobec dwóch dziennikarzy i prof. Agnieszce Popieli, która jako pierwsza, w listopadzie ub.r., informowała o opłacie, jaką wniosła „pod presją psychiczną” na rzecz jednej z fundacji, gdy była operowana jej matka.

Sam prof. Grodzki zapewnia, że nie uzależniał wykonywania procedur medycznych od wpłat ani ich nie przyjmował. Przedstawił też relację mężczyzny – jak się okazało 90-letniego byłego funkcjonariusza UB – który twierdzi, że kilka dni temu do jego mieszkania przyszedł człowiek – nie wiadomo, kto nim był – i zaproponował mu pieniądze w zamian za oczernienie marszałka.

Szef portalu tvp.info Samuel Pereira zwrócił w Polskim Radiu uwagę na zachowanie Grodzkiego na wtorkowej konferencji.

– Kiedy wczoraj padały pytania, których „nie wolno zadawać”, marszałek Grodzki dosłownie uciekł z miejsca konferencji prasowej – powiedział Pereira. Przypomniał, że wcześniej pełnomocnik Grodzkiego reprezentował Beatę Sawicką.

– Mamy podobny modus operandi. Wtedy Beata Sawicka rozpłakała się jako ofiara złego agenta. Teraz Grodzki puścił z telefonu starszego pana, który jest ofiarą rosłego mężczyzny oferującego 5 tys. zł – zauważył Pereira.

Dziennikarz Tomasz Duklanowski przekonywał natomiast, że do szczecińskiej rozgłośni dzwonią codziennie ludzie, którzy chcą „opowiadać historie z przeszłości Tomasza Grodzkiego”. Zapewnił, że nie chodzi tylko o same wypowiedzi, gdyż osoby te posiadają także dowody w postaci wyciągów z kont i dokumentacji medycznej. Stwierdził, że rozmawiał już z kilkunastoma osobami, gdyż czasem do radia zgłaszają się całe rodziny chcące opowiedzieć swoje historie.

W ocenie Duklanowskiego pozew przeciwko prof. Popieli to „próba złamania tej kobiety”. – Chce się ją zastraszyć, ale prof. Popiela trzyma się dzielnie – powiedział.

Na konferencji marszałek Grodzki zapowiedział pozwy wobec Duklanowskiego oraz Samuela Pereiry. Dziennikarz Radia Szczecin zadeklarował, że nie boi się pozwu, ponieważ jego rozgłośnia podała prawdę.

– Pozew jeszcze nie dotarł. Mają to być prywatne akty oskarżenia. Poczekam i chętnie spotkam się z marszałkiem Grodzkim i Jackiem Dubois – powiedział Pereira. Zaznaczył, że pełnomocnik Grodzkiego wprowadził opinię publiczną w błąd, mówiąc, że on i Duklanowski zostali oskarżeni.

Pereira podkreślił również, że świadek, na którego powołuje się marszałek Senatu, działał w systemie, w którym kluczową rolę odgrywało kłamstwo.

– Dla mnie jest to osoba, której wiarygodność jest równa zeru. To nie jest absolutnie osoba, z którą ja bym rozmawiał. Te osoby, których historie zostały przedstawione na antenie Radia Szczecin, to są osoby wiarygodne – ocenił z kolei Duklanowski.

źródło:
Zobacz więcej