RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

W Australii aresztowano ponad 180 osób w związku z pożarami buszów

Niektórzy twierdzą, że to właśnie podpalacze, a nie zmiany klimatu, odpowiadają w głównej mierze za pożary (fot. PAP/EPA/DAVID MARIUZ)

Od początku sezonu pożarowego aresztowano w Australii 183 osoby, z których część podejrzewa się o celowe podpalenia. Niektórym z podejrzanych grozi nawet kara 25 lat pozbawienia wolności.

Australijczycy odstrzelą 10 tys. wielbłądów, bo zużywają za dużo wody

Ponad 10 tys. australijskich wielbłądów zostanie odstrzelonych, ponieważ piją za dużo wody, a ich problemy ze wzdęciami wpływają na globalne...

zobacz więcej

Jak podaje policja stanu Nowa Południowa Walia, 24 osoby podejrzewa się o celowe podpalenie, 53 o rozpalenie ognia w miejscach objętych zakazem, a 47 o wyrzucenie niedopałka papierosa lub niezgaszonej zapałki. Ok. 40 osób, przeciwko którym podjęto kroki prawne, to niepełnoletni.

Niektórzy politycy i komentatorzy twierdzą, że to właśnie podpalacze, a nie zmiany klimatu, odpowiadają w głównej mierze za katastrofę. Takiego zdania są m.in. Craig Kelly z Liberalnej Partii Australii oraz amerykański dziennikarz Todd Starnes.

Podejrzanym, którym zostanie udowodnione celowe podpalenie, grozi nawet 25 lat pozbawienia wolności. Sąd może ogłosić taki wyrok, jeśli stwierdzi, że działania aresztowanych doprowadziły do śmierci innych osób lub naraziły ludzi na niebezpieczeństwo utraty życia.

Za lekkomyślne podpalenie buszu i doprowadzenie do rozprzestrzeniania się ognia australijskie prawo przewiduje z kolei 21 lat więzienia. Wobec aresztowanych może zostać również zasądzona kara 12 miesięcy pozbawienia wolności lub grzywna w wysokości 5,5 tys. dolarów australijskich.

źródło:
Zobacz więcej