RAPORT

Demaskujemy fake newsy

Holokaustu można było uniknąć, zdecydował sprzeciw Stalina. Historyk ujawnia dokument

„Stalin nie byłby Stalinem, gdyby kierował się moralnością” – tak Paweł Polan tłumaczy decyzję sowieckiego przywódcy (fot. Mikhail Japaridze\TASS via Getty Images)

Kilka miesięcy po IV rozbiorze Polski między Niemcy, Sowiety i Słowację władze III Rzeszy zwróciły się do Stalina z prośbą o przyjęcie ponad 2 mln polskich Żydów – poinformował rosyjski historyk Paweł Polan. Na potwierdzenie swoich słów opublikował dokument – świadectwo sowieckiej odmowy.

Premier: Prawdopodobne są kolejne rosyjskie prowokacje

W najbliższych miesiącach prawdopodobne są kolejne prowokacje ze strony Federacji Rosyjskiej – ocenił premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że Polska...

zobacz więcej

W obszernym artykule opublikowanym na łamach „Nowoj Gaziety” Polan zawarł faksymile listu E. M. Czekmieniewa, szefa Urzędu Przesiedleńczego przy Radzie Komisarzy Ludowych ZSRS, do Wiaczesława Mołotowa, przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych oraz ministra spraw zagranicznych.

Pismo jest datowane na 9 lutego 1940 r. Czekmieniew informuje, że otrzymał dwa listy z Biur Przesiedleńczych w Wiedniu i Berlinie. Dotyczyły one organizacji „przesiedlenia ludności żydowskiej z Niemiec do ZSRS, konkretnie do Birobidżanu i na Zachodnią Ukrainę”.

Faktycznie chodziło głównie o ok. 2 mln Żydów z okupowanej przez Niemcy części Polski.

Naczelnik sowieckiego Urzędu Przesiedleńczego wyjaśnia, że „zgodnie z porozumieniem Rządu ZSRS z Niemcami o ewakuacji ludności na terytorium ZSRS ewakuowani są jedynie Ukraińcy, Białorusini, Rusini i Rosjanie” i że z tego względu „propozycje wspomnianych Biur Przesiedleńczych nie mogą być zaakceptowane”.

Polan zaznaczył, że o ile pismo Czekmieniewa do Mołotowa znajduje się w Rosyjskim Państwowym Archiwum Historii Społeczno-Politycznej, placówce przechowującej archiwa KPZS, to ani wspomnianych dwóch pism z Berlina i Wiednia, ani innej korespondencji w tej sprawie nie udało się odnaleźć.

Rosyjskie MSZ atakuje USA serią tweetów. Histeria Kremla po wsparciu dla Polski

Władze Federacji Rosyjskiej nie przestają atakować Polski, sugerując rzekomą kolaborację naszego kraju z Trzecią Rzeszą. Negują jednocześnie fakt...

zobacz więcej

List do Mołotowa jest zdaniem historyka formalnym wybiegiem, który ma uzasadnić odmowę. „Jest on w swej treści śmieszny, a nawet przewrotny” – ocenił Polan przypominając, że „Rusini” nie występowali w „porozumieniu”. Chodzi o tzw. drugi pakt Ribbentrop-Mołotow, który pieczętował IV rozbiór Polski. Został on zawarty w Moskwie 28 września 1939 r.

„Nic też nie było przesądzone treścią istniejących porozumień. Przy dobrej woli obu stron można było zawrzeć jeszcze jedną umowę” – podkreślił historyk.

Choć z dokumentu wynika, że wystarczyła zgoda Moskwy, by uratować Żydów, to zdaniem historyka rozumowanie „Hitler oddawał ich Stalinowi, a ten, swołocz, nie zgodził się, nie uratował i zostawił na śmierć” byłoby „wielkim uproszczeniem”.

„ZSRS miał swoje własne interesy i masowy napływ Żydów mógłby w ich realizacji tylko przeszkadzać” – tłumaczył Polan – „a Stalin nie byłby Stalinem, gdyby kierował się imperatywami moralno-probabilistycznymi”.

To znamienne wyjaśnienie w świetle ostatnich deklaracji Władimira Putina, oskarżającego o współodpowiedzialność za holokaust Polskę, która kierując się właśnie imperatywem moralnym przyjmowała przed wrześniem 1939 r. Żydów wysiedlanych z Niemiec.

Putin na wojnie z Polską. „To dopiero początek”

Prezydent wyciąga raport przedwojennego ambasadora, by zaatakować wulgarnymi słowy całe jego państwo. Szef parlamentu mówi: niech za to przeproszą....

zobacz więcej

Obszerną część artykułu Polan poświęca prowadzonej przez Niemcy pod koniec lat 30. akcji wysiedlania Żydów. Informuje m. in., że jednym ze sposobów było przesiedlanie ich do Palestyny. W tym kontekście o niemieckiej polityce wypowiadał się ambasador Lipski – nie było to zresztą oficjalne stanowisko – co również wypomniał Władimir Putin sugerując, że polski dyplomata pochwalał mordowanie Żydów, które rozpoczęło się w latach 40.

Sformułowania używane przez rosyjskiego historyka wskazują, że trudno go uznać za osobę o poglądach propolskich. Pisząc o Poznaniu używa toponimu „Posen” („Позен”) zamiast „Познань”, a w odniesieniu do Polski w połowie września 1939 r. używa sformułowania „obszar byłej Polski”.

W tym czasie pięć z 16 województw w całości, a sześć kolejnych w części były wolne od okupacji. Pracował rząd, działały szkoły, kolej, radio, uruchamiano ewakuowane z zachodniej Polski fabryki, które zaczynały produkować uzbrojenie. Polscy żołnierze, nie spodziewając się sowieckiego ciosu w plecy, stawiali opór najeźdźcy.

Tezę o upadku państwa polskiego po dwóch tygodniach walk forsowała sowiecka historiografia po to, by usprawiedliwiać agresję Armii Czerwonej.

źródło:
Zobacz więcej