Raport

#FabrykahejtuPO

Hiszpania: napięcie między królem a premierem. Padły słowa o siłach zbrojnych

Zdaniem hiszpańskich mediów po przemówieniu króla (pierwszy od lewej) Pedro Sanchez (w głębi kadru) „miał nietęgą minę” (fot. PAP/EPA/MARISCAL/POOL)

W czasie dorocznej odprawy dowódców sił zbrojnych król Hiszpanii Filip VI przypomniał o konstytucyjnych obowiązkach sił zbrojnych, do których należy obrona konstytucji i integralności państwa. Zdaniem mediów można to odebrać jako reakcję na ataki na monarchię parlamentarną ze strony sprzymierzeńców typowanego na premiera socjalisty Pedra Sancheza. Komentatorzy zwracają uwagę na mowę ciała premiera Sancheza, który według nich wyraźnie negatywnie odebrał słowa zwierzchnika sił zbrojnych.

Katalonia dzieli Hiszpanów. Rękoczyny na ulicach Barcelony [WIDEO]

W niedzielę na ulicę Hiszpanii ponownie wyszły tłumy ludzi – temat Katalonii bardzo mocno podzielił społeczeństwo. W Barcelonie co jakiś czas...

zobacz więcej

– Wasze zaangażowanie na rzecz narodu okazujecie poprzez wasz profesjonalizm, poczucie obowiązku i honoru. Potwierdzacie je poprzez waszą lojalność oraz wasze nieprzerwane i hojne poświęcenie w służbie na rzecz narodu hiszpańskiego. Zaangażowanie w służbie Hiszpanii i Konstytucji – mówił Filip VI podczas tzw. Pascua Militar (dosł. Wojskowa Wielkanoc) w Sali Tronowej madryckiego zamku królewskiego. Uroczystość odbywa się w święto Trzech Króli na pamiątkę odbicia tego dnia, w 1782 r., z rąk Anglików portu Mahón na Minorce, mającego strategiczne znaczenie na Morzu Śródziemnym.

Komentatorzy wskazują, że słowa Filipa VI stanowią nawiązanie do przepisów Konstytucji nakładających na siły zbrojne obowiązek „zapewnienia suwerenności i niepodległości Hiszpanii oraz obrony jej integralności terytorialnej i porządku konstytucyjnego”. Ustawa zasadnicza składa także w ręce króla najwyższe dowództwo sił zbrojnych.

Według mediów w ten sposób mógł odebrać aluzję również Pedro Sanchez, obecnie pełniący obowiązki premiera, a od wtorku, 7 stycznia, prawdopodobnie szef rządu. Sanchez wzniósł razem z pozostałymi zgromadzonymi okrzyk „viva el Rey” (niech żyje Król), ale, jak pisze „El Confidencial” minę miał „bardzo poważną i nietęgą”.

Hiszpańscy dziennikarze zwracają uwagę na kontekst, jakim jest ostra krytyka wygłoszona dwa dni wcześniej pod adresem osoby Filipa VI oraz ustroju monarchii parlamentarnej z mównicy Kortezów.

Mertxe Aizpurua, przewodnicząca klubu parlamentarnego baskijskijskiej separatystycznej i lewicowej partii EH Bildu – która deklaruje, że wesprze Sancheza poprzez „aktywne powstrzymanie się od głosowania” – oskarżyła króla o dążenie do zaprowadzenia ustroju autorytarnego.

Parlament Katalonii zatwierdził ustawę ws. odłączenia się od Hiszpanii

Regionalny parlament Katalonii zatwierdził ustawę popierającą dążenie tego regionu do odłączenia się od Hiszpanii. Dokument stwierdza, że...

zobacz więcej

Przewodnicząca Kongresu deputowanych Meritxell Batet z również separatystycznej Partii Socjalistów Katalonii zareagowała dopiero na oburzenie części posłów słowami Aizpuruy. Zażądała szacunku, ale nie dla monarchy, lecz dla wolności wypowiedzi” baskijskiej koleżanki.

Zarówno oskarżenia króla o chęć wprowadzenia autorytaryzmu, jak i odwołanie się do zaangażowania armii i Gwardii Cywilnej w obronę konstytucji padają w kontekście sporu o Katalonię.

Część środowisk politycznych w tym regionie stara się doprowadzić do poszerzenia autonomii, nieraz otwarcie deklarując zamiar stworzenia osobnego państwa o ustroju republikańskim.

Sprzeciwia się temu hiszpańska prawica, ale również wielu mieszkańców samego regionu, dla których tożsamość katalońska nie wyklucza hiszpańskiej tożsamości narodowej,a którzy czują się zoraz bardziej prześladowani.

źródło:
Zobacz więcej