RAPORT

Atak na Jana Pawła II

„Odradzaliśmy mu, ale się uparł”. Kulisy spotkania marszałka Grodzkiego z ambasadorem Rosji

Dlaczego marszałek Grodzki tak parł na spotkanie z rosyjskim ambasadorem i jakie konkretnie propozycje padły z dwóch stron? (fot. Twitter/Senat RP)
Dlaczego marszałek Grodzki tak parł na spotkanie z rosyjskim ambasadorem i jakie konkretnie propozycje padły z dwóch stron? (fot. Twitter/Senat RP)

Najnowsze

Popularne

W połowie grudnia ambasador Rosji, Sergiej Andriejew zaczął zabiegać o spotkanie z marszałkiem Senatu z PO, Tomaszem Grodzkim. Marszałek zapalił się do tego pomysłu i tak bardzo zależało mu na spotkaniu, że poszedł na nie, wbrew temu, że polska dyplomacja mu to odradzała. – Od sierpnia obserwujemy akcje propagandowe Kremla i wiedzieliśmy, że się zaktywizują przed rocznicą Auschwitz, ale pragnienie Marszałka było silniejsze i się uparł – mówi portalowi tvp.info jeden z dobrze poinformowanych dyplomatów.

Marszałek Grodzki chce prowadzić politykę zagraniczną. Czy konstytucja na to pozwala?

„Od objęcia funkcji Marszałka Senatu, prof. Grodzki przystąpił do naprawiania wizerunku Polski na arenie międzynarodowej” – czytamy na oficjalnym...

zobacz więcej

Czwartek, 19 grudnia, godzina 14:13. Na koncie kancelarii Senatu na Twitterze pojawia się informacja następującej treści: „wizytę u Marszałka Senatu @profGrodzki złożył dziś Ambasador Federacji Rosyjskiej Sergey Andreev” razem z flagą Polski i Rosji i wspólnym zdjęciem. Profil ten jest w ostatnich tygodniach niezwykle aktywny. Od kiedy władze w biurze prasowym kancelarii przejęli politycy Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego konto to coraz częściej zamiast - jak do tej pory - pełnić funkcję reprezentacyjną, prowadzi polityczną propagandę obozowi politycznemu marszałka Grodzkiego. Wpis ten miał poprawić wizerunek senatora, narzucić nowy temat w sytuacji pojawiania się kolejnych świadków i wychodzących na światło dzienne informacji o jego lekarskiej przeszłości.

Tak się składa, że tego samego dnia, ok. dwóch godzin wcześniej Władimir Putin na spotkaniu z dziennikarzami skrytykował przyjętą przez Parlament Europejski rezolucję dotyczącą wybuchu II wojny światowej. W swojej wypowiedzi prezydent Rosji tłumaczył, że Armia Czerwona 17 września weszła na nasze terytorium i rozpoczęła okupację, „bo polski rząd utracił kontrolę nad siłami zbrojnymi”.

Do spotkania Grodzkiego z ambasadorem Rosji odniósł się prezydent RP, Andrzej Duda. – Nie będzie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która będzie kolejną okazją do tego, żeby ten problem [kłamstw Rosji] rozgrywać wewnątrz Polski politycznie, jak to robią niestety dzisiaj politycy opozycji – mówił w niedzielę w programie TVP „Gość Wiadomości”. Prezydent przypomniał przypadek marszałka Tomasza Grodzkiego, który „zaraz później” po wypowiedzi Putina „zaprasza do siebie Ambasadora Rosji – uśmiechają się, robią sobie razem zdjęcia”. – Nie da się w ten sposób prowadzić polskiej polityki – podsumował prezydent Duda.

Komisja Wenecka, wkrótce Bruksela. Grodzki prosi o opinię ws. ustaw sądowych

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wysłał list do Komisji Weneckiej, w którym prosi o opinię w sprawie nowelizacji ustaw sądowych – poinformowała...

zobacz więcej

Kancelaria Senatu: Marszałek Grodzki nie wiedział o słowach Putina

Do całej sytuacji w specjalnym oświadczeniu odniosła się dziś Kancelaria Senatu. „Centrum Informacyjne Senatu uprzejmie wyjaśnia, że do kurtuazyjnego spotkania Marszałka Senatu RP, prof. Tomasza Grodzkiego z ambasadorem Federacji Rosyjskiej panem Sergiejem Andriejewem doszło w czwartek, 19 grudnia na prośbę ambasadora. (...) pierwsza kłamliwa wypowiedź prezydenta Federacji Rosyjskiej, dotycząca odpowiedzialności Polski za II wojnę światową, pojawiła się w przestrzeni publicznej 20 grudnia br. Łączenie zatem kurtuazyjnego spotkania Marszałka Senatu RP z tą i następnymi wypowiedziami prezydenta Rosji jest nieuprawnione”. – napisano w komunikacie. Jest to informacja o tyle nieprawdziwa, że być może nikt z pracowników biura prasowego Senatu nie zwrócił na to uwagi, ale słowa Putina w przestrzeni publicznej pojawiły się od razu, a nawet… były transmitowane na żywo w internecie.

Dlaczego jednak do samego spotkania doszło, skoro za politykę zagraniczną zgodnie z konstytucją odpowiada prezydent, premier i ministerstwo spraw zagranicznych, a nie marszałek Senatu? O okolicznościach spotkania Grodzkiego z ambasadorem Rosji postanowiliśmy porozmawiać z jednym z dyplomatów dobrze poinformowanych o tej sprawie.

– Twardo mu to odradzaliśmy, ale oni nie chcieli słuchać, bo Marszałek się uparł i zapowiedział, że będzie się spotykał z całym korpusem. On nie pytał nas o zdanie, on tylko nam zakomunikował, że się zamierza spotkać. Pragnienie marszałka Grodzkiego było silniejsze i się uparł. Było sporo rozmów, że odradzamy, bo to zły sygnał. Nie zastosowali się – relacjonuje rozmówca portalu tvp.info. Dodaje, że Tomasz Grodzki dostał pismo, w którym otrzymał informację, że skoro upiera się, iż na zaproszenie ambasadora Rosji na spotkanie odpowiedzieć trzeba, to MSZ „sugeruje raczej niższy poziom” - najlepiej szefa senackiej komisji spraw zagranicznych.

Mosiński: Pan marszałek wchodzi w garnitur szefa polskiej dyplomacji

– Profesor Szczerski delikatnie wskazał panu marszałkowi Grodzkiemu niestosowność jego postępowania – stwierdził w programie „Strefa starcia” na...

zobacz więcej

– Akcje propagandowe Kremla [w sprawach dotyczących historii współczesnej] obserwujemy od sierpnia i wiedzieliśmy, że się zaktywizują przed rocznicą Auschwitz – mówi nasz rozmowa. Wskazuje na wypowiedź ambasadora Rosji, który na początku grudnia nazwał żołnierzy Armii Czerwonej „zbawicielami”, a o Polakach mówił, że „nie zasługują nazywać się wolnymi”.

– Kiedy teraz różni politykierzy, historycy polityczni zabierają się do rozważań o tym, że radzieccy żołnierze niby nie mogli przynieść wolności krajom europejskim, ponieważ sami nie »mieli wolności«, wywołuje to u nas poczucie obrzydzenia. Ludzie walczący z pamięcią swoich zbawicieli nie zasługują nazywać się wolnymi – chyba że wolnymi od swojego sumienia i przyzwoitości ludzkiej. Wystawa, którą dzisiaj otwieramy, musi pomóc ludziom, przede wszystkim młodzieży, nie wpadać w amnezję historyczną. Bez pamięci o przeszłości nie będziemy mieli przyszłości – mówił Siergiej Andriejew w rosyjskim ośrodku nauki i kultury w Warszawie, na otwarciu wystawy „Droga do Zwycięstwa: źródła historyczne świadczą”.

Grodzki: Chcieliśmy utworzyć kanał komunikacji z Kremlem

Dwa tygodnie po spotkaniu z ambasadorem Andrejewem marszałek Grodzki nie krył w mediach zachwytu „atmosferą”, która zachęciła go do wysunięcia konkretnych propozycji współpracy. – Atmosfera tej rozmowy była na tyle dobra, że – powtarzam, w uzgodnieniu z MSZ – chcieliśmy otworzyć pewien kanał komunikacji na linii Senatu Rzeczpospolitej i Rady Federacji Rosyjskiej i to spotkało się z dużym zrozumieniem – relacjonował Grodzki w RMF. Jak wynika z nieoficjalnych informacji portalu tvp.info to osobisty pomysł marszałka Senatu, w żaden sposób nie konsultowany z ministerstwem spraw zagranicznych. Żadna taka propozycja nie pojawiła się również w materiałach, jakie z MSZ otrzymał Grodzki.

Dlaczego marszałek Grodzki tak parł na spotkanie z rosyjskim ambasadorem i jakie konkretnie propozycje padły z dwóch stron? Na te pytania być może odpowiedź przyniesie notatka z rozmowy polityków, o którą do Kancelarii Senatu wystąpił portal tvp.info.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej