RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Moorhouse: To był sojusz dwóch diabłów. Putin może nie rozumieć jego natury

To był sojusz dwóch diabłów. To była zbieżność interesów – powiedział o pakcie Ribbentrop-Mołotow na antenie TVP Info historyk prof. Roger Moorhouse. Autor publikacji „Pakt diabłów” tłumaczył, dlaczego Władimir Putin neguje historię. – W tej narracji wojna zaczyna się w 1941 r., ignoruje się poprzednie dwa lata, w których Józef Stalin intensywnie kolaborował z nazistowskimi Niemcami Hitlera – mówił.

„Rotmistrz Pilecki stał się koszmarem Putina”

Były doradca Władimira Putina Andriej Iłłarionow napisał na blogu rozgłośni radiowej Echo Moskwy, że rotmistrz Witold Pilecki „stał się koszmarem...

zobacz więcej

Moorhouse odnosząc się do swojej książki powiedział, że przede wszystkim chciał pokazać w niej „nierównowagę historiograficzną”. – W szczególności w narracji świata zachodniego, bo ten świat widzi tylko jednego złoczyńcę – Adolfa Hitlera. Natomiast działania Stalina postrzega jako sojusznicze, ignorując jego rolę jako osoby współodpowiedzialnej za II wojnę światową – wskazał.

Jak tłumaczył, pakt Ribbentrop-Mołotow „to był sojusz dwóch diabłów”. – To była zbieżność interesów. Pakt nie był formalnym sojuszem – dodał.

Odnosząc się do twierdzeń prezydenta Rosji i przedstawicieli kremlowskiej dyplomacji – w których obarczono odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej Polskę – Moorhouse powiedział, że ma wątpliwości, „że Putin i jego doradcy rozumieją prawdziwą naturę paktu Ribbentrop-Mołotow”.

Niemiecki historyk o słowach Putina: Próba rozegrania Niemiec przeciwko Polsce

– Historyczne oskarżenia rosyjskiego prezydenta pod adresem Polski wynikają z uwarunkowań geopolitycznych, w tym sankcji USA wobec Nord Stream 2 –...

zobacz więcej

– Ale oni nie mogą powiedzieć, co naprawdę się zdarzyło, bo Rosja ma pewnego rodzaju fetysz, jeśli chodzi o II wojnę światową. To jest część mitu założycielskiego nowoczesnej Rosji. To nie toleruje żadnej sprzeczności, żadnych szarych obszarów – opowiadał.

Tłumaczył, że w micie tym „pokazano Rosjan jako bohaterów, którzy zwyciężyli”. – W tej narracji wojna zaczyna się w 1941 r., ignoruje się poprzednie dwa lata, w których Stalin intensywnie kolaborował z nazistowskimi Niemcami Hitlera – wskazał.

Przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Mówił też o wykorzystywaniu przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia.

Przekonywał też m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście „niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał”.

Do słów prezydenta Rosji odniósł się premier Mateusz Morawiecki. „Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej” – czytamy w oświadczeniu szefa polskiego rządu.

źródło:
Zobacz więcej