RAPORT

Kampania 2020

„Pocałunek śmierci”. Publicyści komentują rekomendację Schetyny dla Siemoniaka

Tomasz Siemoniak wystartuje w wyborach na szefa PO (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Dotychczasowy lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna oświadczył, że nie będzie się ubiegał o stanowisko przewodniczącego partii. Jednocześnie rekomendował na to stanowisko Tomasza Siemoniaka. Decyzja wywołała falę komentarzy na Twitterze. „Czyżby Grzegorz złożył pocałunek śmierci na policzku Tomasza?” – zastanawiał się internauta Marcin Strzymiński; podobną opinię wyraził Krzysztof Feusette, jeden z prowadzących program „W tyle wizji” w TVP Info.

Schetyna ogłosił decyzję ws. kandydowania na szefa PO

Lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna nie wystartuje w wyborach na szefa partii. – Po czterech latach trudnej pracy zostawiam PO, zamykam...

zobacz więcej

Redaktor naczelny portalu tvp.info Samuel Pereira porównał decyzję Schetyny do niesławnego kapitana wycieczkowca Costa Concordia Francesca Schettino.

„Osiem lat temu gigantyczny wycieczkowiec wpadł na skały niedaleko wyspy Giglio w Toskanii. Stało się tak, bo kapitan Schettino polecił sternikowi podpłynąć do jej brzegów. Gdy doszło do katastrofy, Schettino uciekł ze statku i wsiadł do jednej z szalup ratunkowych” – przypomniał, sugerując ucieczkę Schetyny.

Zwrócił również uwagę nie niewyraźne miny m. in. Joanny Kluzik-Rostkowskiej i innych polityków PO przysłuchujących się decyzji ustępującego lidera PO.

„Grzegorz Schetyna nie kandyduje na szefa PO, ale desygnuje swojego człowieka – Tomasza Siemoniaka – w kontrze do »młodych«, którzy przynajmniej na papierze chcieliby wnieść do Platformy jakąś nową energię. Nie wiem, czy to dobra recepta na udany restart partii” – ocenił Marcin Makowski, publicysta „Do Rzeczy” i Wirtualnej Polski.

Zdaniem publicysty TVP Info Adriana Klarenbacha „historia w PO zatoczyła koło”. „Panowie Siemoniak i Budka już startowali w kontrze do Schetyny. Cytując Siemoniaka, skoro »wszyscy jesteśmy na jednym wózku«, to jak czują się pozostali inni kandydaci bez wsparcia, a jedynie z chęciami sympatycznymi” – zastanawiał się Klarenbach.

Internauta Krzysztof zwrócił uwagę na ciepłe słowa Siemoniaka pod adresem Schetyny. „Skoro Siemoniak tak chwali Schetynę, to po co chce go zastąpić?” – dopytywał.

Decyzję lidera PO tłumaczył natomiast Łukasz Pewelski. „Wyszedł z mądrego założenia, że nie da rady. Teraz dogada się z kimś, kto ma szansę i tak Schetyna zachowa przynajmniej część wpływów zamiast skończyć jako parias” – dowodził.

„Charyzmatycznego Schetynę zastąpić ma charyzmatyczny Siemoniak” – skwitował dziennikarz portalu tvp.info Radosław Poszwiński.

„Miny i westchnienia Schetyny, smutne półuśmiechy, zawieszanie wzroku jak na słynnym zdjęciu spod Sądu Najwyższego, w czasie konferencji i mowy Siemoniaka nie dają się streścić prawdopodobnie w żadnym języku” – napisała internautka Biba.

Publicysta TVP Info Jacek Łęski skomentował natomiast słowa innego kandydata na nowego szefa PO, Borysa Budki, który przekonywał, że „PO potrzebuje powrotu do wartości, które towarzyszyły jej założeniu”. „W myśl zasady, że dobrze to już było” – ironizował Łęski.

Bloger Bernard przypomniał ścieżkę kariery zawodowej Siemoniaka. „Tomasz Siemoniak – aparatczyk partyjny, który chyba godziny nie przepracował uczciwie. W wieku 27 lat z nadania partyjnego dyrektor TVP1. Jego osobistą decyzją zbrodniarza i sowieckiego agenta Jaruzelskiego chowano na Powązkach z honorami. Na szefa PO jak ulał” – napisał.

Feusette nie przewiduje natomiast Siemoniakowi długiej kariery. „Już dziś przyjmuję zakłady, że PO zatęskni za przewodnictwem Schetyny do końca tego roku. No i fajnie” – napisał. Na zniżkującą formę partii zwrócił też uwagę Jan Zelig. „Iran, Białoruś, a teraz jeszcze to. Apokaliptycy u władzy odnoszą kolejne sukcesy” – ironizował. Piotr Lis znalazł zasugerował natomiast, kto spośród kandydatów zostanie nowym szefem Platformy. „Kto wygra wybory na przewodniczącego PO? Sprawa jest jasna. Ten kogo poprze Tusk” – ocenił.

źródło:
Zobacz więcej