RAPORT

Demaskujemy fake newsy

Noc sylwestrowa we Francji. Setki spalonych samochodów

W sylwestrową noc od 220 do 250 samochodów spłonęło w samym tylko Strasburgu. Pełnych statystyk z całej Francji jeszcze nie ma, ale o dziesiątkach płonących aut w śródmieściu Paryża informowano już około godziny 23. W Besançon spłonęło 127 samochodów, w Limoges 31, w Nicei trzy. Rok temu w czasie sylwestrowej nocy spalono w całym kraju, według oficjalnych statystyk, 1031 pojazdów, o 76 więcej niż przed dwoma laty.

W portalach społecznościowych pojawiło się szereg nagrań przedstawiających płonące na ulicach Strasburga i Paryża pojazdy.

Jak wyjaśnił portal thelocal.fr, „zwyczaj palenia na sylwestra aut narodził się na wschodzie kraju, w okolicach Strasburga, w ubogich dzielnicach, w latach 90tych”. „Szybko został przejęty przez młodzież w całym kraju” – dodał portal, nie wyjaśniając czy chodzi o młodych ludzi o korzeniach francuskich, czy też imigranckich.

– Pożary samochodów często kojarzone są z kontekstem zamieszek i przemocy ulicznej. Może to być jednak również rodzaj gry obliczonej na przełamanie monotonii – tłumaczył w rozmowie z dziennikiem „Le Parisien” Christophe Schulz z Krajowego Obserwatorium Przestępczości. Schulz wskazywał także na inne motywacje podpalaczy, np. chęć odreagowania wcześniejszego zatrzymania czy wyłudzenia odszkodowania od ubezpieczyciela.

„Jak tam porozumienie paryskie? Nie pytajcie” – skomentował z kolei francuski sylwestrowy zwyczaj prezydent USA, Donald Trump nawiązując do porozumienia o redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Właśnie ze względu na zanieczyszczenie powietrza obniżono na terenie Alzacji, do której należy Strasburg, dopuszczalną prędkość na autostradach. „O dymie ze spalonych samochodów toście nie słyszeli, co?” – Zapytał jeden z internautów. Zaskoczenie wywołała deklaracja polskiego dziennikarza Marka Gładysza, paryskiego korespondenta RMF, który w rozmowie we francuskiej telewizji przyznał, że w Polsce, gdyby spalono 20 samochodów, to takiemu wydarzeniu poświęcałoby się specjalne wydania programów informacyjnych. – A we Francji, gdy spłonie tysiąc, wychodzi minister spraw wewnętrznych i mówi, że noc była spokojna – dodał Gładysz. – To pierwszego stycznia w Polsce nie ma spalonych samochodów? – dziwił się jego francuski rozmówca.

źródło:
Zobacz więcej