RAPORT

Wojna na Ukrainie

Jak za 11 zł przeżyć dzień w Warszawie? Takie są oficjalne zarobki Bosaka

Bosak od 2012 r. nie miał żadnych oficjalnych źródeł utrzymania (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)
Bosak od 2012 r. nie miał żadnych oficjalnych źródeł utrzymania (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

„Panie Bosaku, niech pan wyjaśni, jak za 11 tysi rocznie, odkładając 7 tysi rocznie przeżyć pół dnia w naszym pięknym kraju?” – pyta publicysta Rafał Otoka-Frąckiewicz. Kontrowersje wokół zarobków lidera Konfederacji wywołuje fakt, że w swoim oświadczeniu majątkowym jako jedyne źródło utrzymania podał pracę dla kolegi z partii. Jeśli deklaracja jest prawdziwa, to – biorąc pod uwagę wysokość zarobków rocznych i zaoszczędzone środki – 37-letni poseł musiałby przeżyć w Warszawie za 11,24 złotych dziennie.

Poseł Konfederacji: Nie popieramy ani PiS, ani sędziów

- Głosowaliśmy wstrzymująco. Nie jesteśmy po żadnej ze stron – mówi Krzysztof Bosak, którego partia w I czytaniu głosowała za wyrzuceniem ustawy o...

zobacz więcej

Jak ujawnił pod koniec kwietnia br. portal niezalezna.pl, poseł Konfederacji Krzysztof Bosak od 2012 r. nie miał żadnych oficjalnych źródeł utrzymania. Polityk tłumaczył wtedy, że czerpie dochody z pracy w sztabie Konfederacji (komitetu powstałego cztery miesiące wcześniej) oraz dla swojego kolegi (do 2019 r. posła wybranego z listy Kukiz’15) Roberta Winnickiego. Nie wyjaśnił jednak, na jakiej zasadzie i od kiedy zarabiał u Winnickiego. Szybko okazało się, że w sprawozdaniu z działalności biura poselskiego Roberta Winnickiego na liście pracowników i współpracowników biura Krzysztof Bosak nie figuruje.

Pytany o tę sprawę na początku listopada przez RMF FM, Bosak nie widział żadnego problemu. - To, że ktoś nie wylistowuje wszystkich swoich pracowników, nie znaczy, że ich nie ma. Reguły w tej sprawie nie są tak ścisłe – tłumaczył poseł Konfederacji.

Wątpliwości wokół zarobków Bosaka nie rozwiało oświadczenie majątkowe za rok 2019, które jako nowy poseł musiał zadeklarować i zostało ono opublikowane na stronach Sejmu. Wynika z niego, że poseł oficjalnie pobierał wynagrodzenie jedynie u Winnickiego i zarobił 11,5 tys. złotych, czyli ok. 960 złotych miesięcznie. Tak niskie dochody nie przeszkodziły w oszczędzaniu. Zadeklarowana z tego tytułu kwota to dokładnie 7 434,59 zł.

Publicysta Rafał Otoka-Frąckiewicz, zwracając uwagę na niskie deklarowane zarobki i zaoszczędzone przy tym pieniądze – zadał publicznie pytanie Bosakowi, jak to możliwe, by za taką kwotę „przeżyć pół dnia w naszym pięknym kraju?”

Mimo apeli internautów – odpowiedzi nie ma.

Co ciekawe, jak zauważył jeden z internautów, posługujący się na Twitterze nickiem „10 murzynków”, poseł Winnicki gdy zaczynał swoją przygodę z Sejmem, zadeklarował oficjalne zarobki na poziomie rocznym 6 600 zł, czyli ok. 550 zł miesięcznie.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej