RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Nawołują do protestów, a nie przychodzą na głosowanie. »Madera 2.0«”

Politycy opozycji od kilku dni namawiali obywateli do udziału w środowych demonstracjach „w obronie sądów”, jednak na czwartkowym głosowaniu, gdy Sejm decydował o włączeniu do obrad projektu PiS budzącego kontrowersje w jej szeregach, zabrakło 32 parlamentarzystów opozycji. „Madera 2.0” – ocenia Sebastian Kaleta. Wiceminister sprawiedliwości przywołał wydarzenia sprzed kilku lat, kiedy Ryszard Petru „poleciał na wakacje, gdy mówiono Polakom, że »kończy się demokracja«”.

Pustki w ławach opozycji w Sejmie, przegrali głosowania. Budka: Będą kary finansowe

Nieobecni na porannych głosowaniach posłowie KO zostali ukarani najwyższą karą finansową – poinformował szef klubu KO Borys Budka. W głosowaniu nad...

zobacz więcej

– Dziś mówicie o tym, że niszczone są wolne sądy, a tak naprawdę nie angażujecie się w prace parlamentarne, by móc dalej krytykować projekt – stwierdził wiceszef resortu sprawiedliwości w programie „Minęła 20”.

Przypomnijmy – w czwartek od rana Sejm zajmował się projektem PiS zmian w Prawie o ustroju sądów powszechnych i ustawie o Sądzie Najwyższym. Rano tego dnia, gdy Sejm decydował o włączeniu budzącego kontrowersje projektu PiS do porządku obrad, udziału w głosowaniu nie wzięło udziału 32 posłów opozycji, w tym 11 z Koalicji Obywatelskiej. Cała jedenastka została zresztą przez władze klubu ukarana karą pieniężną po 1000 złotych.

Całą sytuację Kaleta nazwał teatrem urządzonym przez opozycję, która wcześniej nawoływała swoich zwolenników do „oprotestowania tych ustaw”.

– Nikt nie przewidział, że posłów PiS zabraknie – stwierdził Robert Kropiwnicki. Jak wyjaśniał, „zdarza się niestety tak, że część posłów nie dojdzie do głosowania”.

Zdaniem posła Platformy kłopot związany z ustawą polega na tym, że sędziowie są „karani za wyroki, które nie podobają się ministrowi sprawiedliwości”.

Z taką argumentacją nie zgodził się Kaleta i zarzucił politykowi Platformy kłamstwo. – Żaden sędzia nie ma zarzutów za wyroki – podkreślił.

Co warto przypomnieć, projekt nowelizacji ustaw o sądownictwie powszechnym i Sądzie Najwyższym – o którym mowa – przewiduje m.in. kary za podważanie statusu sędziów. Z projektu wynika również, że sędziowie, którzy będą podważali decyzje podjęte przez Krajową Radę Sądownictwa i prezydenta, będą mogli być ukarani odsunięciem od sprawowanej funkcji, przeniesieniem bądź grzywną.

„Banda czworga”? Konfederacja z KO, Lewicą i PSL za zablokowaniem ustawy o sądach

W czasie porannego głosowania nad rozszerzeniem obrad posiedzenia Sejmu o projekt nowelizacji ustawy o sądach, tzw. ustawy o apolityczności...

zobacz więcej

– W projekcie ustawy nie chodzi o to, w jaki sposób merytorycznie rozstrzyga konkretny sędzia, ale z drugiej strony popatrzmy: sędziowie, którzy paraliżują postępowania mówiąc, że sędzia wydający wyrok w niższej instancji nie jest sędzią, ignorują interesy stron czekających na wyrok – zaznaczył na antenie TVP Info Kaleta.

Jak jednak przekonywał Robert Kropiwnicki, w polskim sądownictwie jest „ogromna zapaść”.

– Miliony spraw czekają z lat ubiegłych, terminy się wydłużają, a ludzie mają wątpliwości co do sprawiedliwości w sądach – mówił polityk PO.

– To może nie protestujcie z sędziami, niech pracują – odparł Kaleta.

Wiceminister dodał, że „sędziowie w swoich sprawach protestują bardzo silnie”. – Boli ich, że w końcu będzie sądownictwo dyscyplinarne na poziomie europejskim, bo wprowadzamy w tym zakresie standardy europejskie – powiedział.

Nie zgodził się z nim poseł Kropiwnicki: „to białoruskie standardy, absolutnie turecko–białoruskie”.

źródło:
Zobacz więcej