RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

El Clasico: klasyk nudy i kontrowersje

To pierwsze bezbramkowe El Clasico od 2002 roku (fot. Pablo Morano/MB Media/Getty Images)
To pierwsze bezbramkowe El Clasico od 2002 roku (fot. Pablo Morano/MB Media/Getty Images)

„Wiele szumu i mało Klasyku” - tak opisała wczorajszy mecz Barcelony z Realem hiszpańska gazeta Sport. Trudno się z tym nie zgodzić. Za nami jedno z najnudniejszych El Clasico ostatnich lat. A najwięcej mówi się o dwóch niepodyktowanych rzutach karnych dla ekipy z Madrytu.

Real i Barcelona podzieliły się punktami. Bez bramek w El Clasico

Piłkarze Barcelony i Realu Madryt zremisowali bezbramkowo na Camp Nou w zaległym spotkaniu hiszpańskiej ekstraklasy. To oznacza, że po 17 kolejkach...

zobacz więcej

Mecz Barcelony z Realem zakończył się bezbramkowym remisem po raz pierwszy od 17 lat. Znane z porywającego futbolu drużyny tym razem zanudziły wyczekujących goli i porywających akcji kibiców na całym świecie.

Wystarczy powiedzieć, że po meczu najwięcej mówi się o kontrowersjach. Faktycznie, Realowi należały się dwa rzuty karne.

Chodzi o sytuację z 17. minuty, kiedy Gerard Pique wybił piłkę z linii bramkowej po główce Casemiro. Dopadł do niej Rafael Varane, który próbował przerzucił ją za siebie. Gdy się odwracał, wpadł w niego Clement Lenglet. Stoper „Królewskich” od razu padł na murawę i, jak pokazały powtórki, został zaatakowany korkami w udo.

Media społecznościowe obiegły zdjęcia nogi francuskiego obrońcą z kilkunastocentymetrową szramą na nodze.

Siedmiu piłkarzy polskiego klubu zdyskwalifikowanych za doping

Siedmiu piłkarzy drugoligowej Pogoni Siedlce zostało zdyskwalifikowanych na pół roku przez Polską Agencję Antydopingową (POLADA). Stosowali...

zobacz więcej

– Na boisku miałem małe wątpliwości, ale gdy zeszliśmy do szatni i zobaczyliśmy to udo czy krwiaka, jakiego miał, to nie było już wątpliwości – powiedział w hiszpańskiej telewizji Movistar+ Casemiro.

Zupełnie inny ogląd sytuacji miał Lenglet. – Chciałem wybić piłkę głową i nadać jej odpowiedniego impetu, by daleko poleciała. Pechowo dotknąłem też nogi Varane’a. Nie jestem piłkarzem, który lubi kopać rywali. Według mnie nie był to karny, brałem udział w tej akcji i wiem, że nie chciałem faulować – przyznał w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem As zawodnik Barcelony.

Dwie minuty później znów Varane był w centrum uwagi. I znów po faulu na nim Realowi należała się jedenastka. Tym razem po rzucie rożnym za koszulkę ciągnął go Ivan Rakitić. Gwizdek sędziego wciąż milczał.

– Varane powiedział, że były dwa karne w pierwszej połowie? Szanuję go i nie muszę nic mówić. My też moglibyśmy porozmawiać o sędziowaniu, ja widziałem swoje. W polu karnym nie brakuje stykowych sytuacji. Trzeba walczyć i przepychać się przy stałych fragmentach – powiedział Rakitić.

Gang Fryzjera. Byli reprezentanci Polski, sędziowie i działacze skazani

Byli piłkarze Lecha Poznań Waldemar K. i Piotr R. – najlepszy polski sędzia początku XXI wieku, czy znany z telewizji Wit Ż. To tyko niektórzy...

zobacz więcej

– To niepokojące, że nie skorzystano z powtórek w dwóch oczywistych sytuacjach. Trudno zrozumieć, dlaczego w tego typu akcjach nie korzysta się z tego dobrodziejstwa technologii – pieklił się Emilio Butrageno, były piłkarz madryckiego klubu, a obecnie dyrektor ds. instytucjonalnych klubu. Znakomity przed laty napastnik nie mógł zrozumieć, dlaczego sędzia nie skorzystał z VAR.

Niespodziewanie rano Real zamieścił na swojej stronie internetowej oświadczenie, w którym dokładnie opisał obie kontrowersyjne sytuacje, jasno stawiając pytanie, czemu arbiter nie obejrzał powtórek spornych sytuacji.

Tym samym w Hiszpanii na nowo rozgorzała dyskusja o poziomie sędziowania. Na Półwyspie Iberyjskim narzeka się na arbitrów od lat. Wydawało się, że wraz z wprowadzeniem systemu VAR kontrowersji będzie mniej. Ale tak się nie stało.

– Cały czas wracamy do tej samej sprawy. Wiecie, że jesteśmy zwolennikami VAR. Rozumiemy, że technologia jest po to, by pomagać, bo nie da się widzieć wszystkiego – podsumował Butrageno.

– Wyjeżdżamy trochę wkurzeni, bo sędzia mógłby chociaż obejrzeć te akcje. Może być karny czy nie, ale obejrzenie akcji jest ważne. VAR jest od tego, by z niego korzystać. Jeśli po obejrzeniu arbiter nie gwiżdże karnego, musimy to uszanować, ale przynajmniej musi zobaczyć powtórkę – zakończył Casemiro.

źródło:
Zobacz więcej