Więcej niż siedem minut nie wysiedzisz. Pochyła toaleta ma skrócić przerwy pracownikom

StandardToilet twierdzi, że ich nachylone rozwiązanie pomogłoby ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych przez pracowników (fot. StandardToilet)

Co zrobić, aby pracownik krócej siedział w toalecie? Na to pytanie odpowiada firma Standard Toilet swoim nowym projektem. Zaprojektowała toaletę, której siedzisko jest pochylone o ok. 13 stopni, przednia krawędź opada w dół, sprawiając w ten sposób dyskomfort. Ma być niewygodnie, żeby pracownicy się „nie zasiedzieli”.

Toaleta za 200 tys. zł. Inwestycja budzi kontrowersje

Na wzgórzu niedaleko Małego Blankusza w Świeciu w woj. kujawsko-pomorskim znajduje się publiczna toaleta. Jej koszt to 200 tys. zł. Wydatek ten...

zobacz więcej

Na pomysł stworzenia pochyłej toalety wpadł Mahabira Gill. Pracując jako inżynier, znajdował pracowników śpiących w toalecie; widywał też długie kolejkach do toalet publicznych. Okazało się, że ludzie zamykają się w toaletach i korzystają z mediów społecznościowych.

Siedzisko zaprojektowanej przez Gilla toalety ma zwiększyć obciążenie nóg. Ma skłaniać do zajęcia pozycji w przysiadzie. Siedzenie na toalecie nie jest wygodne, ale nie jest również szkodliwe dla zdrowia. W rzeczywistości może mieć nawet pewne korzyści zdrowotne związane z poprawą postawy.

Standard Toilet twierdzi, że ich nachylone rozwiązanie pomogłoby ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych przez pracowników i poprawić wydajność, skracając czas spędzany w toalecie. Zwłaszcza, że naukowcy odkryli, że przeciętna przerwa w łazience trwa 28 minut i 35 sekund.

Firma może stracić do 2,5 godz. tygodniowego czasu pracy każdego zatrudnionego. Pracodawcę kosztuje to rocznie 1,5 tys. funtów.

W Zjednoczonym Królestwie przez przedłużone przerwy w pracy firmy zajmujące się handlem i przemysłem ponoszą koszty w wysokości 4 mld funtów rocznie.

źródło:
Zobacz więcej