Raport

#FabrykahejtuPO

Gdańszczanie bez zniżek na Lotosie, za to z rabatami w firmie powiązanej z Nord Stream 2

Magistrat Aleksandry Dulkiewicz nie współpracuje z lokalnym koncernem (fot. arch. PAP/EPA/STEFAN SAUER; Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images; PAP/Jan Dzban)

Gdański Urząd Miasta oferuje mieszkańcom szereg zniżek na różnego rodzaju usługi i zakupy, z których gdańszczanie mogą korzystać dzięki tzw. karcie mieszkańca. W jej ramach pominięto jednak stacje Grupy Lotos, nawiązano natomiast współpracę z firmą powiązaną z tajemniczym kapitałem związanym z budową Nord Stream 2 – podaje radiogdansk.pl.

Neumann o swoich taśmach: PiS chce zabrać nam Lotos

Rozmowa z lokalnym działaczem PO była nagrana nielegalnie, a Prawo i Sprawiedliwość do walki z opozycją wykorzystuje służby – mówi Sławomir...

zobacz więcej

Jak czytamy w artykule, państwowa spółka zapewnia, że jest zainteresowana współpracą z ratuszem prezydent Aleksandry Dulkiewicz, pod warunkiem, że ten usunie z oferty konkurencyjne podmioty. Magistrat z kolei zaznacza, że propozycję do Lotosu wysyłał.

Karty mieszkańca ze strony gdańskiego ratusza nadzoruje tamtejsza Organizacja Turystyczna. Jej przedstawiciele zapewniają, że koncentrują się na korzyściach dla mieszkańców.

– My to wszystko analizujemy przez pakiet korzyści, jaki dany partner może zaoferować mieszkańcom, a nie przez jego kapitał. Co ważne, współpracujemy z wieloma firmami z kapitałem zagranicznymi – komentuje w rozmowie z radiogdansk.pl rzecznik prasowy Urzędu Miasta Michał Brandt.

Zaproszenie Lotosu do współpracy miało zostać wysłane w 2017 roku mailem. Paliwowa spółka podkreśla jednak, że takiej wiadomości nie otrzymała, mimo wielokrotnej weryfikacji tego tematu.

– Takie zaproszenie powinno trafić do zarządu Grupy LOTOS albo do spółki córki LOTOS Paliwa. Nie mamy oferty urzędników w naszej ewidencji. Jesteśmy poważną spółką skarbu państwa, do której zapytania trzeba kierować drogą oficjalną, ale nie e-mailem. Wysyłka więc musiała być pełna luk, jak gdański Budżet Obywatelski – powiedział Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy LOTOS, cytowany przez radiogdansk.pl.

Jak zaznaczył, „przedstawiciele Gdańska w innych okolicznościach często mówią dobrze o naszej spółce, a z drugiej strony przez ponad dwa lata nie zauważyli LOTOS-u na karcie mieszkańca”.

Jak sprawę komentują politycy? Poseł Marcin Horała, szef pomorskich struktur PiS, zaznaczył, ze to właśnie Grupa Lotos powinna być dla miasta naturalnym partnerem, a i stacji lokalnego koncernu jest dużo więcej.

Dulkiewicz żali się, że dziennikarz odebrał jej prawo głosu. Wcześniej pisała, że już głosowała

„Doświadczyłam dzięki działalności portalu Trojmiasto.pl i red. Krzysztofa Koprowskiego, jak to jest nie mieć prawa głosu” – napisała na Facebooku...

zobacz więcej

Poseł PiS Kacper Płażyński nie tak dawno w Sejmie mówił, że nastawienie włodarzy Gdańska, w tym obecnie urzędującej prezydent Aleksandry Dulkiewicz jest takie, że „w 2017 roku miasto Gdańsk z nikim innym, tylko z Lukoilem zawarło umowę na rabaty w ramach karty mieszkańca na terenie Trójmiasta”.

Firma Amic Energy powstała po sprzedaży rosyjskiego Lukoilu, który „oberwał” na sankcjach po zajęciu przez Rosję Krymu. W 2015 roku stacje pod szyldem Lukoil przejął właśnie austriacki Amic Energy, a w lutym 2016 roku firma ogłosiła chęć przejęcia także stacji w Polsce, na Litwie i Łotwie.

„Na powiązania z rosyjską firmą wskazują osoby pracujące dla Amica, np. Robert Nowek. Ponadto kontrolę operacyjną nad stacjami benzynowymi na Litwie i Łotwie mają sprawować spółki Luktarna i Viada Baltija, kojarzone z kierownictwem Lukoil Baltija. Jak donosił Puls Biznesu, również menedżerowie Amic Energy to w części ludzie związani w przeszłości z austriackim koncernem OMV, który współpracuje z rosyjskim podmiotami na wielu polach – wymiana aktywów z Gazpromem, zainteresowanie OMV promowanym przez Rosję projektem Nordstream 2” – wyjaśnia radiogdansk.pl.

źródło:
Zobacz więcej