DW: Niemcy nie nadają się na unijny wzorzec w ochronie klimatu

Przywódcy unijni porozumieli się na szczycie w Brukseli ws. osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r. (fot. Shutterstock/hxdyl)

Obłudne porozumienie na szczycie UE nt. neutralności klimatycznej do 2050 r. ukazuje, jak odizolowane w Europie jest stanowisko Niemiec. Niemcy nie nadają się na unijny wzorzec w ochronie klimatu – pisze niemieckie Deutsche Welle, komentując ustalenia unijnego szczytu.

Polska wyłączona z 2050 roku jako celu neutralności klimatycznej UE

Do konkluzji szczytu UE wpisana została zasada, że Polska będzie w swoim tempie dochodzić do neutralności klimatycznej – poinformował w czwartek...

zobacz więcej

Przywódcy unijni porozumieli się w czwartek na szczycie w Brukseli ws. osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r. Polska, jak podkreślono we wnioskach, nie mogła „zobowiązać się do realizacji tego celu” na tym etapie. Szefowie państw i rządów mają wrócić do tej sprawy w czerwcu przyszłego roku.

– Bardzo wysoko oceniam to czego dokonał premier Morawiecki podczas unijnego szczytu, to bardzo duży sukces. Udało się uniknąć ogromnego niebezpieczeństwa. Mam na myśli bardzo kosztowną transformację energetyczną, mogącą zagrozić naszej gospodarce, na co nie mielibyśmy wpływu – komentował prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Do ustaleń szczytu odniosła się też niemiecka stacja Deutsche Welle. W komentarzu zamieszczonym na stronie internetowej stacji czytamy, że stanowisko Niemiec ws. neutralności klimatycznej jest „odizolowane w Europie”.

Wpis z dziennika Tuska. Premier Morawiecki: Już wiecie co tutaj nie gra?

Premier Mateusz Morawiecki skomentował na Facebooku fragment nowej książki byłego premiera Donalda Tuska. „Co w nim jest nie tak?” – zapytał...

zobacz więcej

„To jest dopiero majstersztyk: jednogłośna uchwała, z której wyłączony jest jeden kraj! Udało się tego dokonać Radzie Europejskiej – 27 unijnych przywódców (brytyjski premier Boris Johnson ze zrozumiałych względów był nieobecny) ustaliło, że Unia Europejska, czyli także Polska, do 2050 roku ma być neutralna klimatycznie. W przypadku Polski UE poszła jednak na ustępstwo, że kraj ten będzie miał na to więcej czasu. Ile – tego nie określono. Idąc na taki kompromis Ursuli von der Leyen z wielkim trudem udało się zachować twarz” – czytamy.

Autor zauważa, że nie tylko Polska „może praktycznie sama zadecydować, do kiedy zamknie swoje elektrownie węglowe – jakby nie było pochodzi stamtąd 80 proc. polskiego prądu”.

„Czechy, Węgry i Polska dopięły także tego, że w deklaracji końcowej szczytu energia atomowa wyraźnie wymieniana jest jako źródło energii na drodze do neutralności klimatycznej. To popiera także francuski prezydent Emmanuel Macron, rzekomo najbliższy sojusznik Niemiec. Jak wiadomo, Francja gros swojego prądu uzyskuje w bezemisyjnych elektrowniach atomowych, planuje budowę kilku nowych i nie pojmuje, dlaczego to nie ma zostać uznane na poczet jej wkładu w ochronę klimatu” – pisze autor komentarza.

Zauważa także, że Niemcy „w stosunkowo krótkim czasie rezygnują zarówno z produkcji energii elektrycznej z węgla jak i z energetyki atomowej”.

„Taką drogą nie idzie żaden inny europejski kraj, a Niemcy są zdecydowani, by od niej nie odstępować. Unijny szczyt pokazał jeszcze raz wyraźnie, jak mało przydatny jest niemiecki wzór jako przykład dla innych. Jest wręcz jeszcze gorzej: nawet jeżeli Ursula von der Leyen odpowiedzialna jest za całą Unię, przez wielu Wschodnich Europejczyków postrzegana jest jako Niemka, która w imieniu UE próbuje teraz w polityce klimatycznej przeforsować niemiecką agendę” – stwierdza autor.

Na koniec zaznacza, że Niemcy powinni przyjąć do wiadomości, że inne państwa, „także w polityce klimatycznej, mają odmienne wyobrażenia”.

źródło:
Zobacz więcej