Tusk zarzuca premierowi Morawieckiemu kłamstwo. „To nie jest żaden sukces”

Przywódcy unijni porozumieli się w czwartek na szczycie w Brukseli ws. osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r. (fot.arch.PAP/Wiktor Dąbkowski)

Informacje po szczycie klimatycznym UE, na którym Polska dostała pół roku, by zastanowić się, czy na pewno chcemy wypaść z Unii Europejskiej w sprawach ochrony środowiska i klimatu, to „kolejne kłamstwo brukselskie premiera Mateusza Morawieckiego” – ocenił Donald Tusk.

Szejnfeld: zamykanie kopalń nie powinno dziwić, ludzie nie są ślepi i głusi

– Dynamika zdarzeń jest nieprzewidywalna – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info europoseł PO Adam Szejnfeld. Wyjaśnił w ten sposób,...

zobacz więcej

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, b. szef Rady Europejskiej i b. premier w niedzielę w Radiu Zet powiedział, że chciałby, aby mówić o tych sprawach poważnie. – O tym kolejnym kłamstwie brukselskim premiera Morawieckiego, bo to nie jest dzisiaj żaden sukces – że dostaliśmy sześć miesięcy, by zastanowić się, czy na pewno chcemy wypaść z Unii Europejskiej w tej kwestii – a więc w kwestii ochrony środowiska i klimatu, i także wielkich pieniędzy, które będą inwestowane w tę ochronę – powiedział.

Tłumaczył, że jeśli będziemy mówić tylko o tym, że Morawiecki kłamie, nie tłumacząc na czym polega istota sprawy – „dlaczego jest to ważne dla nas wszystkich, czy też dla naszych dzieci, prawdopodobnie to nie będzie robiło na nikim wrażenia”.

W jego ocenie sprawy klimatu były zaniedbane, również podczas jego rządów i musi nastąpić przełom. – Najwyższy czas, żeby umieć powiedzieć, że były zaniedbania przez kilkadziesiąt lat (...), a później żaden rząd, łącznie z moimi dwoma rządami, nie był wystarczająco wrażliwy w tej kwestii i wystarczająco przygotowany, żeby do takiego przełomu doprowadzić – mówił w radiu Zet Tusk. Dzisiaj – jak wskazał – sytuacja jest o tyle inna, że Europa oferuje gigantyczne pieniądze.

– Kiedy ja broniłem czasami Polski przed tymi decyzjami klimatycznymi, to dlatego, że wówczas mówiono głównie, jak ukarać Polskę – tłumaczył swoje decyzje. – Dzisiaj po raz pierwszy pojawiła się bardzo poważna oferta: kto idzie z nami – czyli z całą Europą – po czyste powietrze, po małą emisję CO2, po ratowanie planety – ten będzie nagrodzony – powiedział Tusk.

Tusk nawołuje do protestów ws. sądownictwa: To nie jest czysta polityka

Donald Tusk powiedział, że jedyną metodą na zapobiegnięcie reformie sądownictwa jest wyjście na ulice. Wskazał, że wówczas instytucje UE inaczej na...

zobacz więcej

Jego zdaniem Polska powinna się „bić nie o spowolnienie tego procesu, tylko wręcz przeciwnie”. – Skoro my mamy najtrudniejszą sytuację także z naszym powietrzem, to my powinniśmy wywalczyć maksimum środków, pomocy – nie tylko pieniędzy, żeby zrobić to szybciej, a nie wolniej – przekonywał.

– Dania nie musi się już tak spieszyć, Estonia nie musi się już tak spieszyć – argumentował. – Skoro my jesteśmy tak uzależnieni od węgla, czyli tak „brudni” jeżeli chodzi o powietrze czy wodę, to przecież w naszym interesie jest, żeby nadgonić, a nie spowalniać – wskazał.

Tusk powiedział, że nie rozumie tej „infantylnej radości premiera, że dostał dla Polski ten status – tego, który nie potrafi – i się tym chwali”. – Ja bym się tym nie chwalił – stwierdził Tusk.

Podkreślił, że ekologia jest dla niego i dla wszystkich Polaków jedną z najważniejszych spraw. Według niego chodzi nie tylko o to, co człowiek dostał i jest za to odpowiedzialny – jak środowisko, powietrze, wodę, ale też, to co odziedziczyliśmy – ład przestrzenny, zabytki architektury, kulturę, tradycję – w tym tradycję chrześcijańską.

Według Tuska powinniśmy o to nasze wspólne dobro i wspólne dziedzictwo umieć zadbać. – Czy przetrwamy jako ludzie, jako Polacy i jako planeta, zależy od tego, czy jesteśmy w stanie mądrze myśleć o tych dużo poważniejszych sprawach – podkreślił.

Przywódcy unijni porozumieli się w czwartek na szczycie w Brukseli ws. osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r. Polska, jak podkreślono we wnioskach, nie mogła „zobowiązać się do realizacji tego celu” na tym etapie. Szefowie państw i rządów mają wrócić do tej sprawy w czerwcu przyszłego roku.

– Prowadzimy bardzo ambitną, ale jednocześnie racjonalną ekonomicznie politykę klimatyczną, politykę energetyczną – mówił po zakończeniu szczytu Morawiecki. – Musimy jednak zapewnić takie tempo zmian, jakie będzie dostosowane do potrzeb polskiej gospodarki, do potrzeb polskiego społeczeństwa. To jednocześnie gwarantuje nam, że będziemy w najszybszym możliwym tempie realizować programy zapewnienia czystego powietrza – zaznaczył szef rządu. Premier wymienił tu programy „Czyste powietrze” oraz „Mój prąd”.

źródło:
Zobacz więcej