Raport

Epidemia koronawirusa

Belgia: Festiwalowe karykatury postaci z pejsami uznane za przejaw antysemityzmu

O usunięcie festiwalu z listy światowego dziedzictwa UNESCO wnioskował belgijski rząd (fot. TT/Jewish Community)

Belgijski festiwal w Aalst został usunięty z listy światowego dziedzictwa UNESCO. Decyzję podjęto w związku ze skargami na to, że podczas jego ostatniej edycji doszło do przejawów antysemityzmu.

Historyk: Dla Niemców Żydzi to obcy. Antysemityzm może się odradzać

Antysemityzm pozostaje w Niemczech tematem tabu. Aż do zamachu na synagogę w Halle (9 października tego roku) wszystkie akty agresji wymierzone w...

zobacz więcej

Trwający trzy dni festiwal karnawałowy w belgijskim Aalst, wpisany na listę UNESCO w 2010 r., znalazł się w ogniu krytyki, gdy na jednej z platform podczas ostatniej edycji przedstawiono karykaturalne postaci z pejsami i dużymi nosami, stojące na stosie pieniędzy.

O usunięcie festiwalu z listy wnioskował belgijski rząd po otrzymaniu skarg, w których podkreślano, że podczas wydarzenia pozwala się na przejawy antysemityzmu.

Festiwal usunięto z listy podczas piątkowego spotkania komitetu UNESCO w stolicy Kolumbii, Bogocie. To pierwsza tradycja kulturowa usunięta ze spisu. – Festiwal może być kontynuowany. Nie sprzeciwiamy się temu. Ale nie chcemy, by marka UNESCO była obecna na festiwalu, który dla niektórych może być zabawny, ale dla nas jest kpieniem z niektórych społeczności – powiedział Ernesto Ottone, zastępca dyrektora generalnego UNESCO ds. kultury.

Ottone zaznaczył, że władze miasta Aalst były kilkukrotnie ostrzegane w związku antysemicką symboliką obecną podczas poprzednich edycji, ale nie podjęły odpowiednich działań, które „wyznaczyłyby granicę” w sprawie tego, co można pokazywać na wydarzeniu.

W wywiadzie dla agencji Associated Press mer Aalst Christoph D'Haese skarżył się, że miasto ma dosyć „groteskowych skarg” dotyczących festiwalu oraz stwierdził, że nie jest jego zadaniem kontrolowanie humoru. – Znajdujemy się na niebezpiecznej, śliskiej drodze ku temu, że ludzie będą mogli decydować o tym, z czego można się śmiać – ocenił. – Nie jesteśmy antysemitami ani rasistami. Aalst zawsze będzie stolicą parodii i satyry – zapewnił.

Zadowolenie z decyzji o usunięciu festiwalu z listy światowego dziedzictwa UNESCO wyraził szef MSZ Izraela Israel Katz. – Pochwalam słuszną i moralną decyzję usunięcia tego festiwalu z listy. W XXI wieku, kiedy antysemityzm próbuje unosić swą potworną głowę, nie ma miejsca na tolerancję dla tego zjawiska – przekonywał.

źródło:

Zobacz więcej