RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ulica i zagranica 2.0. Tusk: demonstrujcie, uruchamiajcie emocje, bo inaczej Bruksela was nie poprze

Na ulicy uruchamia się instytucje międzynarodowe i emocje w kraju – zachęcał Donald Tusk (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)

– Zachęcam wszystkich ludzi, żeby protestowali, żeby wychodzili na ulice. W Brukseli nie będą się wami zajmować, jeśli na gnicie i zło będziecie reagować zmęczeniem i apatią – powiedział były premier Donald Tusk podczas spotkania promującego jego książkę.

Tusk o Schetynie już w czasie przeszłym: podejmował raczej sensowne decyzje

– Bardzo doceniam to, co Schetyna zrobił przez ten czas. Podejmował trudne decyzje i raczej sensowne, i dobre, ale wiele wskazuje na to, że to jest...

zobacz więcej

– Ja na to patrzę bardzo praktycznie, bo mam ciągle w pamięci protesty w Polsce dotyczące czy Trybunału Konstytucyjnego, czy sądów i reakcje Brukseli i na świecie. Ja – inaczej, niż dzisiaj rządzący – uważam, że „ulica i zagranica” mogą i nieraz odgrywały w polskiej historii bardzo pozytywne role – oświadczył Tusk pytany o projekt nowelizacji ustroju sądów autorstwa Prawa i Sprawiedliwości.

Nowelizacja ma egzekwować konstytucyjny zakaz angażowania się sędziów w politykę, zakazywać wykorzystywania stanowiska sędziego do „podejmowania uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz Rzeczypospolitej Polskiej i jej konstytucyjnych organów”, a także krytyki „podstawowych zasad ustroju Rzeczypospolitej Polskiej”.

Projekt przewiduje także odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za obrazę przepisów prawa w tym odmowę stosowania ustaw, „działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości” itd.

Choć to i tak łagodniejsze rozwiązania niż np. we Francji, Tusk ocenił je jako zamiar „politycznego zdyscyplinowania sędziów oraz zmuszenia ich do milczenia”.

– To, co oni robią, jest wystarczająco złe i niebezpieczne w sposób oczywisty, dotykalny – oświadczył, tłumacząc, że w związku z tym „niepotrzebne są tu przesady ani hiperbole”. – Nie będę mówił - uważam, że to jest przesada - o masowych represjach – zastrzegł.

Wałęsa straszy milionowym marszem na Warszawę. „Będę na czele”

Nie można pozwolić na zniszczenie niezależnego sądownictwa – oświadczył były prezydent Lech Wałęsa. Zagroził, że jeżeli PiS „uruchomi proces...

zobacz więcej

Wskazał natomiast, że „zagranica i ulica to bardzo dobre metody, żeby powstrzymać rządzących od tego typu rzeczy”. Przyznał, że stęsknił się za taką formą uprawiania polityki i – jak podkreślił – „uruchamiania emocji”.

– Zachęcam wszystkich ludzi, żeby protestowali, żeby wychodzili na ulice nie tylko dlatego, że się sam stęskniłem za tego typu akcjami - choć oczywiście też - ale obserwowałem, w jaki sposób uruchamia się instytucje międzynarodowe, międzynarodową opinię publiczną, ale przede wszystkim emocje tutaj, w kraju, kiedy jest się aktywnym i kiedy się protestuje – mówił.

– W Brukseli zajmowali się tym głównie dlatego, w 90 proc. dlatego, bo widzieli, że ludzie w Polsce się tym przejmują. Ale jeśli to zmęczenie tym ćwierć-reżimem, tą szarością, tym gniciem i złem równocześnie, jeśli my będziemy na to reagowali raczej zmęczeniem i apatią, czy pasywnością, to - nie chcę być złym prorokiem - w UE, w Brukseli nie będą się wami zajmować. Nie łudźcie się, nie będą – ocenił były szef Rady Europejskiej.

źródło:

Zobacz więcej