Opozycja po szczycie UE: „Wyłamujemy się z grupy krajów postępowych”

Polska nie będzie musiała wypełnić celu neutralności klimatycznej do 2050 roku, mamy do niego dochodzić w swoim tempie. Choć politycy PiS-u mówią o sukcesie, to konkluzja ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli nie podoba się opozycji. – Rocznie z powodu zanieczyszczenia środowiska umiera 45 tys. osób. Czy to ten sukces? Do 2050 roku Unia Europejska powinna osiągnąć neutralność klimatyczną. Jeśli się na to nie zgadzamy, to jesteśmy maruderami i wyłamujemy się z tej grupy krajów, która jest progresywna, postępowa i chce ocalić nasze życie – powiedział portalowi tvp.info poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Premier: Wynegocjowaliśmy najlepszy dla Polski mechanizm realizacji polityki klimatycznej

zobacz więcej

Przeciwnego zdania jest senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski. Polityk podejrzewa, że niebawem także mieszkańcy Europy Zachodniej inaczej spojrzą na kwestie związane z ochroną środowiska. Tym bardziej, że na Europę przypada tylko 11 proc. emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Państwa nazywane „wielkimi trucicielami” znajdują się na innych kontynentach.

– To, że nie musimy osiągnąć neutralności klimatycznej do 2050 roku to niewątpliwy sukces rządu. Cała polityka klimatyczna będzie prędzej czy później wywoływała napięcia społeczne w całej Unii Europejskiej, ponieważ przyjęcie tych rozwiązań będzie wiązało się z obciążeniem Europejczyków różnego rodzaju formami danin i podatków ekologicznych w paliwie, energii, żywności i we wszystkim, ponieważ koszty tego są gigantyczne – mówił nam Jackowski.

Powody do radości mają górnicy. – Zdecydowany sukces polskiego rządu i premiera Mateusza Morawieckiego. Jako jedyni zostaliśmy wyłączeni z osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. Przekładając to na ludzki język, Polska nie będzie musiała z dnia na dzień zamykać kopalń, wyrzucać górników na bruk. Nie będziemy musieli podwyższać cen. Będziemy powoli dochodzić do neutralności klimatycznej. Tak, aby nasza gospodarka mogła się przestawić na odnawialne źródła energii. Chcemy to jednak robić powoli i mieć zapewnione na ten cel środki z Unii Europejskiej – stwierdził wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Von der Leyen: Stanowisko Polski nie zmieni harmonogramu KE ws. neutralności

To, że Polska potrzebuje więcej czasu ws. neutralności klimatycznej, nie zmienia harmonogramu Komisji Europejskiej, jeśli chodzi o propozycje w tej...

zobacz więcej

– Polacy chcą żyć zdrowo i długo. Gwarantem tego jest wspólna polityka Unii Europejskiej. Polska nie może odstawać od wszystkich – skomentował unijny szczyt poseł KO Michał Szczerba. Czy powinniśmy w takim razie zamknąć wszystkie kopalnie? – Kopalnie powinny być przekształcane w inne zakłady pracy, żeby ludzie mieli pracę i godne życie – odpowiedział. W jakie zakłady na przykład? – Jakiekolwiek – stwierdził Szczerba.

Sukcesu rządu nie dostrzegł też poseł KO Marcin Kierwiński. – Co premier Mateusz Morawiecki osiągnął na tym szczycie? To jest pytanie. Ja oczekiwałbym od polskiego premiera, żeby coś dobrego dla Polski potrafił wynegocjować, a nie cały czas stał w kącie, tupał nogami i krzyczał, że się na nic nie godzi. Rozumiem, że możemy nasze członkostwo w UE i organizacjach międzynarodowych ograniczyć do tego, że Morawiecki się na nic nie godzi. Okej, taka jest filozofia PiS-u. Ja wolałbym jednak, żeby Morawiecki wrócił ze szczytu z konkretnymi propozycjami, które Polsce mają pomagać – mówił Kierwiński.

Postawy opozycji nie rozumie poseł PiS Marek Suski. – Opozycja jak pesymista widzi w serze same dziury. My prowadzimy debatę z Unią Europejską w niektórych sprawach ustępując, idąc na kompromisy i oczekując również, że Unia idzie na kompromisy z nami – powiedział. Zdaniem parlamentarzysty polskiemu rządowi z sukcesem udało się wytłumaczyć w Brukseli, że po II wojnie światowej Polska była krajem komunistycznym, którego gospodarka wymaga więcej czasu, aby dojść do neutralności klimatycznej.

źródło:
Zobacz więcej