RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wielka Brytania: konserwatyści wygrywają wybory i będą mieć samodzielną większość

To najlepszy wynik konserwatystów od czasu ostatniego zwycięstwa Margaret Thatcher w 1987 r. (fot. PAP/EPA/ANDY RAIN)

Partia Konserwatywna premiera Borisa Johnsona zdecydowanie wygrała czwartkowe przedterminowe wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii, wynika z badań exit polls i pierwszych ogłoszonych już wyników z okręgów. Według prognoz konserwatyści będą mieć przewagę 86 mandatów.

Bloomberg: Brexit i silna gospodarka sprowadzają Polaków z emigracji

Pierwszy raz od dekady, więcej Polaków przyjeżdża niż wyjeżdża z kraju – wynika z informacji przekazanych przez specjalizującą się w rynkach...

zobacz więcej

Prognozy oparte o badania exit polls są dla konserwatystów lepsze niż przewidywały wszystkie przedwyborcze sondaże. Wynika z nich, że w nowej Izbie Gmin będą oni mieć 368 mandatów - to o 51 więcej niż uzyskali w poprzednich wyborach, w czerwcu 2017 r., a zarazem najlepszy wynik od czasu ostatniego zwycięstwa Margaret Thatcher w 1987 r.

Opozycyjna Partia Pracy - jeśli te prognozy się potwierdzą - zanotowała natomiast najgorszy wynik od 1935 r. Według exit polls, laburzyści będą mieli 191 mandatów, czyli aż o 71 mniej niż zdobyli w poprzednich wyborach.

Trzecim co do wielkości ugrupowaniem pozostanie Szkocka Partia Narodowa (SNP), która jak wynika z exit polls, wygrała w 55 z 59 szkockich okręgów, co oznaczałoby, że zwiększy swój stan posiadania o 20 mandatów. Ale te prognozy należy traktować z największą ostrożnością - w wielu szkockich okręgach różnica głosów jest bardzo mała i te prognozy mogą się zmienić.

Verheugen: Za katastrofę UE, która straci globalną pozycję, odpowiada Donald Tusk

Donald Tusk jest odpowiedzialny wraz z Jeanem-Claude’em Junckerem i innymi oficjelami za katastrofę strategii UE tuż po przeprowadzeniu w Wielkiej...

zobacz więcej

Z wyników nie mogą być zadowoleni Liberalni Demokraci, którym exit polls dawały 13 mandatów. Na dodatek prawdopodobnie ich liderka Jo Swinson nie dostała się do nowego parlamentu. Ani jednego mandatu – co akurat nie jest niespodzianką - nie zdobyła eurosceptyczna Partia Brexitu.

Prognozy z exit polls znajdują potwierdzenie w wynikach z okręgów, które już zostały ogłoszone. Nawet w tych okręgach, które były uważane za bastiony laburzystów i które ostatecznie obronili, nastąpiło spore, kilku-, a czasem kilkunastoprocentowe przesunięcie poparcia z Partii Pracy na rzecz konserwatystów albo Partii Brexitu.

Zapowiedzią kompletnej zmiany politycznej mapy Wielkiej Brytanii jest przejęcie przez konserwatystów robotniczego, byłego górniczego okręgu Blyth Valley w północno-wschodniej Anglii, w którym laburzyści wygrywali niezmiennie od jego utworzenia w 1950 r. Prognozy wskazują, że takich bastionów na robotniczych terenach północnej i środkowej Anglii Partia Pracy może w ciągu nocy z czwartku na piątek utracić jeszcze kilkadziesiąt.

Brytyjczycy idą do urn. Konserwatyści faworytami wyborów

Brytyjskie partie polityczne zakończyły kampanię przed czwartkowymi przedterminowymi wyborami do Izby Gmin. Rządzący konserwatyści przekonywali, że...

zobacz więcej

Katastrofalne prognozy dla Partii Pracy powodują, że wielu jej polityków publicznie zaczęło domagać się odejścia lidera Jeremy'ego Corbyna. Wskazują, że w sytuacji, gdy w tradycyjnie laburzystowskich okręgach wyborcy opowiedzieli się w referendum za wyjściem z UE, neutralne stanowisko partii było błędem.

Prognozy wskazują natomiast, że strategia Borisa Johnsona, by zawalczyć o tych wyborców – którzy dotychczas głosowali na Partię Pracy, ale popierają brexit – okazała się trafiona.

Na razie żaden z liderów głównych ogólnokrajowych partii – Johnson, Corbyn ani Swinson - nie skomentowali prognoz.

Zwycięstwo konserwatystów oznacza, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE w ustalonym terminie, czyli 31 stycznia przyszłego roku jest przesądzone. Przed wyborami konserwatyści zapowiadali, że jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia pod obrady parlamentu wróci ustawa o porozumieniu z UE w sprawie warunków wyjścia.

W dłuższej perspektywie wyniki zapowiadają, że ponownie będą stawiane pytania o przyszłość Zjednoczonego Królestwa. Znaczący wzrost mandatów dla SNP da tej partii argument na rzecz drugiego referendum w sprawie niepodległości Szkocji.

źródło:

Zobacz więcej