Konferencja przeciw Polsce. Sędzia Żurek, Róża Thun i Ludmiła Kozłowska – razem

Róża Thun: Jestem dumna, że siedzę obok ludzi walczących o sprawiedliwość (fot. Twitter/Róża Thun)

„Kampania Prawa i Sprawiedliwości przeciwko polskiemu sądownictwu” – to temat konferencji, którą w Brukseli zorganizowała Fundacja Otwarty Dialog Ludmiły Kozłowskiej. Tej samej, która zgodnie z unijnym prawem nie powinna przebywać na terenie strefy Schenegen. Głos zabrali m.in. sędziowie Żurek i Mazur, prokurator Parchimowicz oraz Róża Thun – informuje portal wPolityce.pl.

Obrońcy w sprawie sędziego Żurka chcą innych orzekających. Rozprawa odroczona

Po raz kolejny przed Sądem Dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym w Katowicach nie rozpoczęła się sprawa krakowskiego sędziego Waldemara Żurka....

zobacz więcej

Uczestnicy powtarzali znaną od kilku lat narrację o domniemanym niszczeniu przez rząd Zjednoczonej Prawicy niezawisłości i apolityczności sędziowskiej.

Sędzia Waldemar Żurek to były rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa. Na brukselskiej konferencji mówił, że doświadcza bezprecedensowych szykan.

Jak relacjonuje portal wPolityce.pl sędzia Żurek powiedział: – Gdy przyjechaliśmy tu, dowiedzieliśmy się, że rzecznicy dyscyplinarni wszczęli postępowania dyscyplinarne przeciwko trzem sędziom, którzy w orzeczeniu sądowym zapytali SN, jak należy wcielać w życie wyrok TSUE. Za pytania prawne stawia się zarzuty. Z dnia na dzień! Kilka tygodni temu sędzia Paweł Juszczyszyn, który domagał się ujawnienia list poparcia KRS, został odsunięty od orzekania, To precedens. Mój pełnomocnik, prof. Krystian Markiewicz za list skierowany do sędziów usłyszał 55 zarzutów dyscyplinarnych. To się nam, sędziom nie mieści w głowie – mówił Waldemar Żurek.

W podobnym tonie, jak donosi wPolityce, wypowiadał się prokurator Krzysztof Parchimowicz, szef stowarzyszenia Lex Super Omnia. – Od 32 lat jestem prokuratorem, a od 3 prezesem LSO. Przedstawię historię nienawiści do prokuratorów. Zostałem zdegradowany wiosną 2016 roku. Dowiedziałem się, że zostaję prokuratorem prokuratury rejonowej, czyli najniższego szczebla. Dowiedziałem się, że moja wiedza nie liczy się i potrzebuję reedukacji, jak to było w Chinach. Prokuratura inwigilowała proces rejestracji stowarzyszenia, listę członków założycieli, by wiedzieć kto z prokuratorów podnosi głowę do góry – mówił Parchimowicz.

Na te słowa zareagowała europosłanka Zielonej Lewicy z Holandii Tineke Strik, o czym można dowiedzieć się z relacji twitterowej na stronie FOD. – Jestem zdumiona twoją odwagą. Bądź silny. Powiedz nam, jak możemy ci pomóc – mówiła.

Wprost zaatakował polskie władze sędzia Dariusz Mazur ze stowarzyszenia sędziów Themis, którego słowa przytacza w tweetach FOD. – Ministerstwo Sprawiedliwości ma przeważającą władzę nad nowymi postępowaniami dyscyplinarnymi, są upolitycznione i podważają prawa pozwanego. Nękanie prawne i łagodne środki represji, szeroki zakres, przenoszenie sędziów, pogarszające się warunki pracy – mówił Mazur.

Gromko oklaskiwana była Róża Gräfin von Thun und Hohenstein, która chwaliła Fundację Otwarty Dialog. Jej słowa przytacza portal wPolityce. – Nie poddawajcie się, walczcie i kontynuujcie swoje dzieło. Jestem dumna, ze siedzę tu z ludźmi, którzy walczą o sprawiedliwość w Polsce, których nie złamała niesamowita presja – mówiła. Jak podała z kolei „Panorama” Thun miała podkreślać, że „nie mówimy tu tylko o sądownictwie, ale także o wolności mediów, zgromadzeń, praw kobiet i mniejszości, widzimy działania autokratyczne".

Róża Thun: Nigdy nie miałam kontaktów z Fundacją Otwarty Dialog

Ja nigdy nie miałam z nimi żadnych kontaktów – oświadczyła europosłanka Platformy Obywatelskiej Róża Thun, pytana o Fundację Otwarty Dialog. – Ja...

zobacz więcej

Szefowa Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska, cytowana przez portal wPolityce stwierdziła, że od 2017 roku w Polsce konieczne są protesty w celu ochrony praworządności i dlatego ona i jej fundacja stała się obiektem prześladowań. – Jak mamy rozmawiać o prawach człowieka w innych krajach, jeśli nie zajmiemy się sytuacją w Polsce? - powiedziała. Ponad rok temu Kozłowska wraz ze swoim mężem Bartoszem Kramkiem instruowali, jak wywołać w Polsce rewolucje podobną do tej na ukraińskim Majdanie.

Kozłowska została deportowana z Polski do Kijowa w połowie ubiegłego roku. Polskie władze umieściły w Systemie Informacyjnym Schengen alert na jej temat. Innymi słowy Kozłowska została wydalona ze strefy Schengen i nie mogła przebywać w krajach nią objętych. Wpis do SIS nastąpił na skutek opinii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która wydała negatywną opinię ze względu na „poważne wątpliwości” co do finansowania Fundacji Otwarty Dialog, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

źródło:
Zobacz więcej