RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Liga Mistrzów. Bayern wygrywa bez Lewandowskiego

Robert Lewandowski (z prawej), choć przesiedział mecz na ławce, to nie miał powodów do smutków (fot. Adam Pretty/Bongarts/Getty Images)

Bayern Monachium bez większego wysiłku pokonał londyński Tottenham 3:1 w meczu ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych, a obie drużyny wystąpiły bez swoich najlepszych zawodników.

Arkadiusz Milik. Trzy bramki i setki uśmiechów

Jak zacząć strzelać, to już na całego. Z takiego założenia wyszedł Arkadiusz Milik, który do ostatniej kolejki czekał na premierowe trafienie w...

zobacz więcej

Tym samym „Lewemu” uciekła sprzed nosa szansa zostania najskuteczniejszym piłkarzem w historii grupowych rozgrywek Champions League. Kapitanowi reprezentacji Polski brakowało dwóch goli do wyprzedzenia Cristiano Ronaldo. Jeszcze grając w barwach Realu Madryt Portugalczyk w sezonie 2015/6 jedenastokrotnie trafił siatki.

Nawet bez Lewandowskiego w składzie Bayern nie miał większych problemów z pokonaniem finalistów poprzedniej edycji Champions League. W 12. minucie powinno być 1:0 dla gospodarzy. Kunsztem błysnął zastępujący Hugo Llorisa Paulo Gazziniga, który najpierw obronił strzał z woleja Benjamina Pavarda, a później nie dał się zaskoczyć przy dobitce Thiago Alcantary.

Argentyńczyk po raz pierwszy wyjmował piłkę z siatki dwie minuty później. Po kapitalnym rajdzie i podaniu Serge’a Gnabry’ego do siatki trafił Kingslay Coman.

Kiedy wydawało się, że kolejne gole dla mistrzów Niemiec są kwestią czasu, Anglicy niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. Jerome Boateng nie przeciął podania Giovanniego Lo Celso do Ryana Sessegnona, a Anglik mocnym uderzeniem w krótki róg nie dał szans Manuelowi Neuerowi.

Pod bramką Kogutów gorąco zrobiło się w 38. minucie. Gnabry uderzył w słupek, a dobitka Thiago Alcantary była niecelna. Po raz kolejny mistrzowie Niemiec obili obramowanie bramki chwilę przed przerwą. Tym razem w słupek trafił Alphonso Davies, piłka wylądowała jednak pod nogami Thomasa Muellera, który dał Bayernowi prowadzenie.

Liga Mistrzów. Lewandowski w drodze po rekord

Kolejny rekord na wyciągnięcie ręki. Jeśli Robert Lewandowski dziś dwukrotnie trafi do siatki, zostanie najskuteczniejszym w historii Ligi Mistrzów...

zobacz więcej

Już w doliczonym czasie pierwszej połowy mógł paść trzeci gol dla gospodarzy. Na niesygnalizowany strzał z dystansu zdecydował się Philippe Coutinho, trafił jednak w poprzeczkę, po czym piłka odbiła się od linii bramkowej.

Niezwykle aktywny Brazylijczyk dopiął swego po zmianie stron. W 65. minucie Coutinho mierzonym uderzeniem zza pola karnego uderzył idealnie w róg bramki Gazzingi.

Bayern wygrał 3:1 i został pierwszym w historii niemieckim zespołem, który fazę grupową zakończył z kompletem punktów.

Do największej niespodzianki doszło w grupie C. Ostatnia w tabeli Atalanta Bergamo w kapitalnym stylu pokonała na wyjeździe Szachtara Donieck 3:0. Dzięki siedmiu punktom w rundzie rewanżowej włoski zespół awansował na drugie miejsce i wiosną zobaczymy go w fazie pucharowej.

Na wielką sensację zanosiło się w Zagrzebiu, gdzie Dinamo po dziesięciu minutach gry prowadziło 1:0 z Manchesterem City po golu Daniela Olmo. Asystę zapisał na swoim koncie Damian Kądzior, dla którego był to debiut w Lidze Mistrzów. Taki wynik dałby Chorwatom awans, ale później na boisku istniała już tylko ekipa Josepa Guardioli.

Co za mecz! Hat-trick Milika w Lidze Mistrzów

To był wieczór Arkadiusza Milika. Napastnik reprezentacji strzelił trzy gole, a jego Napoli pokonało 4:0 Genk w meczu ostatniej kolejki fazy...

zobacz więcej

Trzy bramki zdobył Gabriel Jesus, a gospodarzy pogrążył jeszcze w końcówce Philip-Walter Foden. Wobec wygranej Atalanty, Dinamo spadło na ostatnie miejsce i zakończyło swoją przygodę w europejskich pucharach.

Z rozgrywkami żegna się też Lokomotiw Moskwa. Niezależnie od wyników ostatniej kolejki drużyna Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa nie miała już szans nawet na zajęcie miejsca premiowanego grą w wiosennych zmaganiach Ligi Europy.

W środowy wieczór rosyjski zespół z duetem Polaków w składzie był tylko tłem dla rozpędzonego Atletico Madryt. Hiszpanie mogli objąć prowadzenie już w 2. minucie spotkania, ale rzutu karnego nie wykorzystał Kieran Tripper. Tym samym bramkarz Anton Koczenkow zrehabilitował się za faul na Joao Feliksie, po którym sędzia podyktował jedenastkę.

Kwadrans później gospodarze znów mieli rzut karny. Tym razem po zagraniu ręką przez Rifata Żemaletdinowa sędzia wskazał na „wapno”, a Felix okazał się lepszym egzekutorem od Anglika. Po zmianie stron prowadzenie podwyższył Felipe i Atletico zasłużenie zgarnęło komplet punktów.

Wojciech Szczęsny oglądał z ławki rezerwowych wyjazdową wygraną Juventusu Turyn w Leverkusen z Bayerem. Cristiano Ronaldo strzelił gola na kwadrans przed końcem, a wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Gonzalo Higuain.

Koszulka Pelego sprzedana na aukcji za 30 tys. euro

Fanów Pelego nie brakuje. Koszulka, w której słynny piłkarz rozegrał swój ostatni mecz w reprezentacji Brazylii, została sprzedana na aukcji w...

zobacz więcej

Grupa A
PSG – Galatasaray 5:0
Brugge – Real 1:3

Grupa B
Olympiakos – Crvena Zvezda 1:0
Bayern – Tottenham 3:1

Grupa C
Dinamo – Man. City 1:4
Szachtar – Atalanta 0:3

Grupa D
Bayer – Juventus 0:2
Atletico – Lokomotiw 2:0

źródło:
Zobacz więcej