„To była stara rura”. Poseł PO komentuje awarię ciepłowniczą

– Widać, że w Warszawie mamy zarządzanie od kryzysu do kryzysu. Mieliśmy awarię oczyszczalni „Czajka”, teraz mamy kolejną wielką awarię. (…) Dziś tak naprawdę widzimy, że rządy Trzaskowskiego i Rabieja nie służą Warszawie. Niczym na Egipt plagi, na Warszawę spadają kolejne kryzysy i kolejne awarie – mówił w TVP Info poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Zdaniem posła PO Roberta Kropiwnickiego, który również był gościem programu, w tej konkretnej sytuacji Trzaskowskiemu nie należy mieć nic do zarzucenia.

Koszmarne korki w okolicy awarii ciepłowniczej. „Uciekajcie przez Dolny Mokotów"

„Informujcie gdzie tylko możecie o koszmarnych korkach na ul. Powsińskiej. Jeszcze można z nich uciec przez Dolny Mokotów”. „Masakra – zróbcie...

zobacz więcej

Jak mówił Kropiwnicki, „to wielka tragedia, że ktoś ucierpiał, ale takie awarie zdarzają się w całej Polsce, a nagle robi się z tego większą sprawę polityczną”. Do słów tych odniósł się Mularczyk.

– Widać, że w Warszawie mamy zarządzanie od kryzysu do kryzysu. Mieliśmy awarię oczyszczalni „Czajka”, teraz mamy kolejną wielką awarię. Infrastruktura krytyczna, która dotyczy zapewnienia mieszkańcom podstawowych spraw, ciepłej wody w kranie, po prostu leży – mówił.

Zdaniem Kropiwnickiego w tej sytuacji Trzaskowskiemu nie należy mieć nic do zarzucenia.

– Skoro został powołany sztab kryzysowy, skoro jest pełna informacja i mieszkańcy mają tę informację, kiedy będzie usunięta awaria, jakie są straty, co się będzie działo, jakie ulice są zamknięte – wszystko jest tak naprawdę zostało powiedziane. Nie ma powodu, by kogoś oskarżać. Pewnie ta rura nie była młoda, to jest stara rura, stara infrastruktura i niestety w dużych miastach te awarie się po prostu zdarzają – mówił.

– Mam rok rządów panów Trzaskowskiego i Rabieja w Warszawie i można odnieść wrażenie, że główny nacisk położono na sprawy ideologiczne, światopoglądowe. Widzimy miliony złotych przeznaczane na różnego rodzaju szkolenia LGBT, różne obskurne filmiki w internecie, widzimy strefy relaksu, na które wydaje się miliony złotych. Z drugiej strony pan prezydent mówi: Jakaś awaria? To nie moja wina. To nie moja sprawa, bo to jakaś prywatna spółka – odpowiedział mu Mularczyk.

– To jest konsekwencja rządów PO w Warszawie. Prywatyzowano wszystko na potęgę, praktycznie cała infrastruktura krytyczna w Warszawie należy do obcych międzynarodowych spółek – wyliczał poseł PiS.

źródło:
Zobacz więcej