„Knebel zdjęty”. Zielke może pisać o Sadowskim

W sierpniu br. Zielke napisał na Facebooku, że znany polski muzyk jazzowy Krzysztof Sadowski miał molestować i gwałcić dziewczynki (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell)

„Pierwsze ważne zwycięstwo w sprawie Zielke-Sadowski. Oznacza, że będę mógł opisywać dokładnie szczegóły sprawy. Ja nie odpuszczę. (…) Pan Krzysztof Sadowski musi się przyznać i przeprosić, musi się skonfrontować z dowodami, odpowiedzieć publicznie na zarzuty” – napisał na Facebooku dziennikarz Mariusz Zielke. Przed kilkoma miesiącami Sąd Okręgowy zakazał mu pisać o aktach pedofilii, jakiej miał się dopuszczać znany muzyk Krzysztof Sadowski.

Opanowywał, gwałcił, potem – kontrolował w dorosłym życiu. Zielke o Sadowskim

Krzysztof Sadowski uwodził dzieci, molestował i gwałcił, a później je opanowywał i kontrolował, również w dorosłym życiu – powiedział dziennikarz i...

zobacz więcej

Sąd Apelacyjny w Warszawie zadecydował o zmianie postanowienia Sądu Okręgowego z 13 września br. Oznacza to, że Zielke może dalej nagłaśniać sprawę.

„Podkreślam: od wyroków są sądy, ja nie chcę stawiać się w ich roli. Twierdzę jedynie, że w mojej ocenie dowody winy są niepodważalne, a w interesie publicznym jest pełne i dogłębne wyjaśnienie tej ponurej, wstrząsającej sprawy. No bo sami zadajcie sobie głośno pytanie: jak to możliwe, że mimo wielu skarg i doniesień, w tym na policję, ten człowiek mógł działać i krzywdzić dzieci przez kilkadziesiąt lat i wciąż pozostawać bezkarnym?” – napisał na Facebooku Zielke.

„Panie Sadowski, proszę się przyznać albo mnie pozwać!” – dodał dziennikarz. Do wpisu Zielke załączył skan postanowienia sądu.

W sierpniu br. Zielke napisał na Facebooku, że znany polski muzyk jazzowy Krzysztof Sadowski miał molestować i gwałcić dziewczynki występujące m.in. w programie „Tęczowy Music Box”, „Co jest grane?”, a także w zespole „Tęcza”. Dziennikarz dowodził, że informacje o sprawie ma od samych ofiar Sadowskiego.

Sam Sadowski zaprzeczył oskarżeniom. „Wszystkie pojawiające się na mój temat „rewelacje” oparte są na pomówieniach jednej osoby, której personaliów nie ujawnię, nie chcąc jej zaszkodzić. Stanowczo zaprzeczam stawianym mi zarzutom, pojawiającym się w mediach” – pisał w oświadczeniu.

źródło:
Zobacz więcej