Nowicka o aborcji: Proszę nie używać języka „zabić dziecko”

Według posłanki Wiosny „to, czy płody są ludźmi to kwestia ideologiczna”, a nie biologia (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

– Mówiąc o płodach i nazywając je ludźmi dopuścił się pan nadużycia językowego – tak posłanka Wiosny Wanda Nowicka strofowała dziennikarza TVP i Polskiego Radia Michała Rachonia podczas rozmowy na antenie PR. Gdy dziennikarz spytał, czy jej zdaniem matka, która nie akceptuje ciąży, może zabić dziecko, Nowicka oburzona oświadczyła: proszę nie używać języka „zabić dziecko”.

Lekarz aborcjonista: Nie mam problemu z zabijaniem dzieci

– Nie mam problemu, jeśli znajduje się w macicy matki – przyznał w rozmowie z BBC Leroy Carhart, amerykański lekarz specjalizujący się późnych...

zobacz więcej

– To, czy płody są ludźmi, to kwestia ideologiczna – stwierdziła Nowicka. – A nie biologiczna? – dopytywał Rachoń. – Nie. Płód to płód – zapewniła posłanka Lewicy, choć wśród biologów, również zwolenników zabijania dzieci nienarodzonych, panuje powszechna zgoda co do tego, że życie ludzkie rozpoczyna się w momencie poczęcia.

– Będzie człowiekiem, jak będzie urodzony i będzie dysponował pewnymi prawami – dodała Nowicka, wyjaśniając swój pogląd na ten temat. Dodała, że matka, która nie akceptuje ciąży, powinna „mieć prawo” ją usunąć.

– Zabić dziecko? – dopytał Rachoń.

– Proszę nie używać języka „zabić dziecko”! – oburzyła się Nowicka.

Część zwolenników aborcji stara się przekonać opinię publiczną, że „płody” w wieku, w którym mają być zabijane, nie są jeszcze dziećmi, względnie ludźmi.

Nie wszyscy aborcjoniści tak twierdzą. Leroy Carhart, amerykański lekarz specjalizujący się późnych aborcjach oświadczył w rozmowie z radiem BBC, że „nie ma problemu z zabijaniem dzieci”, o ile znajdują się jeszcze w łonie matki. Dodał, że używa słowa „dziecko” w odniesieniu do ofiary zabójstwa również w obecności jego matki. Odmawiając nienarodzonym dzieciom człowieczeństwa, Nowicka podkreślała jednocześnie konieczność poszerzania zakresu praw zwierząt. – Bliskie mi jest podejście, że musimy uznawać prawa zwierząt w większym zakresie, niż to miało miejsce do tej pory. Prawo do niecierpienia, prawo do szeroko rozumianej godności... Żeby zwierzęta były szanowane, a ich status prawny się podnosił – mówiła.

źródło:
Zobacz więcej