„Zarzuty są bezpodstawne”. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada na raport NIK

W związku z wynikami kontroli Izba podjęła decyzję o skierowaniu 16 zawiadomień do prokuratury (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że zarzuty zawarte w raporcie Najwyższej Izby Kontroli są bezpodstawne. NIK opublikował raport po kontroli przeprowadzonej w Służbie Więziennej, dotyczący programu „Praca dla więźniów”. W związku z wynikami kontroli Izba podjęła decyzję o skierowaniu 16 zawiadomień do prokuratury. Wcześniej wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik określił treść wtorkowej konferencji kontrolerów jako „zaskakującą” i „zadziwiającą”.

„Zarzuty są śmieszne i typowo polityczne”. Patryk Jaki skomentował raport NIK

NIK poinformowała o skierowaniu do prokuratury zawiadomień dotyczących nieprawidłowości w programie „Praca dla więźniów”. Jak zauważył Patryk Jaki,...

zobacz więcej

NIK twierdzi, że wykrył nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych. W ramach kontroli programu „Praca dla Więźniów” ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, stwierdzono 27 przypadków udzielenia zamówień z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.

Zdaniem resortu sprawiedliwości realizacja tego programu jest sukcesem. „Zarzuty są niezrozumiałe, bowiem Najwyższa Izba Kontroli w swoim wystąpieniu pokontrolnym, w głównej jego części pt. »Ocena ogólna kontrolowanej działalności«, sama pozytywnie oceniła realizację programu »Praca dla więźniów«. Program okazał się ogromnym sukcesem. Pozwolił zwiększyć zatrudnienie do 83 proc. skazanych zdolnych do pracy. W 2015 r. zatrudnionych było 24 tys. więźniów, a dziś – ponad 37 tys. To przedsięwzięcie bez precedensu w historii polskiego więziennictwa. Nigdy w historii III RP nie pracowało tylu skazanych” – napisano w komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości.

W oświadczeniu czytamy między innymi, że program finansują sami skazani, a nie podatnicy. „Dzięki programowi w 2018 roku zatrudnieni więźniowie, którzy dotychczas nie płacili zasądzonych alimentów, wpłacili na rzecz funduszu alimentacyjnego ponad 14 milionów złotych” – napisano.

Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że „NIK czyni dziś zarzut z uproszczeń zastosowanych w procedurach związanych z wymogami ustawy – Prawo zamówień publicznych. Uproszczenia te, zastosowane zgodnie z prawem, były konieczne, inaczej przedsiębiorcy nie byliby zainteresowani zatrudnianiem więźniów, tak jak działo się to za rządów PO-PSL. Cały program »Praca dla więźniów« był objęty mechanizmem tarczy antykorupcyjnej”.

NIK składa zawiadomienia do prokuratury ws. programu „Praca dla więźniów”

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport z wynikami kontroli programu „Praca dla więźniów”. W dokumencie stwierdzono nieprawidłowości związane...

zobacz więcej

Jednym z zarzutów stawianych przez Najwyższą Izbę Kontroli są znacznie niższe niż rynkowe stawki czynszu za wynajmowane przedsiębiorcom hale przemysłowe, gdzie pracują więźniowie. „Takie oczekiwania są nierealne, bowiem na dzierżawę hal według stawek rynkowych nie ma chętnych. Wynika to z uciążliwości lokalizacji obiektów na terenie zamkniętym jednostek penitencjarnych, co m.in. ogranicza ruch osób i pojazdów a w efekcie całą działalność gospodarczą” – napisano w oświadczeniu.

„Ponadto dyrektorzy jednostek przy wyborze dzierżawcy obiektów kierują się, zgodnie z celem programu, nie tylko proponowaną wysokością czynszu za dzierżawę obiektu, lecz także liczbą utworzonych nowych miejsc pracy dla więźniów, okresem ich utrzymania oraz wysokością udziału kontrahenta w realizacji przedsięwzięcia” – czytamy w komunikacie.

Wcześniej wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik określił treść dzisiejszej konferencji kontrolerów jako „zaskakującą” i „zadziwiającą”. Jak wyjaśnił, protokół pokontrolny NIK został przedstawiony resortowi sprawiedliwości wiele tygodni temu i w dokumencie były zamieszczone jedynie trzy wnioski zalecające poprawę programu.

Wiceminister powiedział, że nie ma przepisu, który zabrania zlecać część robót przez przywięzienne zakłady pracy prywatnym podwykonawcom bez przetargu. Przedstawiciel resortu sprawiedliwości odniósł się również do omówionej przez NIK budowy toru przeszkód w Centralnym Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu w 2018 roku. Na polecenie prezesa NIK Mariana Banasia, skierowano w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Wójcik stwierdził, że zlecenie mogła przyjąć dowolna firma, a cenę zweryfikował rynek.

źródło:
Zobacz więcej