Wysłuchanie Węgier zakończone skandalem. UE domaga się przeprosin

Przed przesłuchaniem Judit Varga (L) mówiła, że jest ono najnowszą „kolejną odsłoną politycznego polowania na czarownice”. Na prawo od niej stoi Tytti Tuppurainen (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)

Wysłuchanie Węgier w ramach procedury z art 7. unijnego traktatu zakończyło się skandalem w związku z publikowaniem przez członka węgierskiej delegacji informacji na Twitterze z przebiegu posiedzenia za zamkniętymi drzwiami. Prowadząca obrady minister ds. europejskich Finlandii Tytti Tuppurainen zwróciła się do węgierskiej delegacji o pisemne wyjaśnienie całego zajścia.

Orban: PE złamał prawo. Podejmiemy kroki prawne ws. rezolucji

– Rząd Węgier zdecyduje w poniedziałek, jakie kroki prawne podjąć, aby podważyć rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą uruchomienia wobec...

zobacz więcej

Unijni ministrowie ds. europejskich przez około dwie godziny dopytywali przedstawicieli rządu w Budapeszcie, na czele z minister sprawiedliwości Judit Vargą, o niezależność sądownictwa, swobodę wypowiedzi i wolność akademicką. Komisja Europejska nie miała pozytywnych informacji wskazując, że sytuacja w tym kraju cały czas się pogarsza.

Posiedzenie Rady ds. ogólnych, które odbywało się za zamkniętymi drzwiami, przybrało nieoczekiwany obrót, gdy rzecznik ds. międzynarodowych rządu Viktora Orbana Zoltan Kovacs zaczął publikować na Twitterze zdjęcia i informacje z przebiegu wysłuchania, nie szczędząc złośliwości osobom zadającym pytania.

– To smutny moment, gdy mamy jedną osobę z delegacji, która organizuje prawdziwą kampanię na Twitterze – powiedział dziennikarzom unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders.

Na zachowanie Kovacsa zwróciło uwagę kilka delegacji z różnych państw. Prowadząca obrady minister ds. europejskich Finlandii Tytti Tuppurainen poprosiła rzecznika, żeby opuścił spotkanie (Kovacs wyszedł jednak już wcześniej) i zwróciła się do węgierskiej delegacji o pisemne wyjaśnienie całego zajścia.

PE zgodził się na uruchomienie art. 7 unijnego traktatu wobec Węgier

Parlament Europejski wyraził w środę zgodę na uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier. Za tą decyzją opowiedziało się 448...

zobacz więcej

– To przykre. Takie zachowanie jednego członka delegacji Węgier jest nieuczciwe – zaznaczył Reynders.

Jeszcze przed przesłuchaniem węgierska minister sprawiedliwości Judit Varga mówiła, że jest ono najnowszą „odsłoną powtarzającego się politycznego polowania na czarownice”. Zdaniem minister postępowanie z art. 7 Traktatu UE, które trwa już ponad 15 miesięcy i jest oparte na nieprawdziwych zarzutach, prowadzi donikąd i rodzi nieufność między państwami członkowskimi.

Procedura z art. 7 przeciw Węgrom została uruchomiona przez Parlament Europejski poprzedniej kadencji w związku z zarzutami dotyczącymi łamania praworządności. Do pierwszego wysłuchania Węgier w ramach tej procedury doszło we wrześniu.

Art. 7 mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych. Decyzja w tej sprawie, podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem na drodze do nich. Same sankcje wymagają jednomyślności.

źródło:

Zobacz więcej