RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

„Zarzuty są śmieszne i typowo polityczne”. Patryk Jaki skomentował raport NIK

Patryk Jaki skomentował raport NIK (fot. PAP/Rafał Guz)

NIK poinformowała o skierowaniu do prokuratury zawiadomień dotyczących nieprawidłowości w programie „Praca dla więźniów”. Jak zauważył Patryk Jaki, europoseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości, prezes Izby Marian Banaś opierał się na tym samym dokumencie, co jego poprzednik. „Z tego samego protokołu »bez przestępstw« nowy prezes Banaś wymyślił... 15 wniosków do prokuratury” – napisał polityk w mediach społecznościowych.

NIK składa zawiadomienia do prokuratury ws. programu „Praca dla więźniów”

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport z wynikami kontroli programu „Praca dla więźniów”. W dokumencie stwierdzono nieprawidłowości związane...

zobacz więcej

W raporcie przedstawionym przez Najwyższą Izbę Kontroli jest mowa o 27 przypadkach przyznania zleceń z naruszeniem prawa zamówień publicznych. W dokumencie stwierdzono, że nieprawidłowości mogły doprowadzić do wielomilionowych strat.

Zdaniem Patryka Jakiego zarzuty Izby są typowo polityczne, a raport zawiera sprzeczne twierdzenia. Były wiceminister sprawiedliwości przypomniał, że raport NIK opiera się na protokole z kontroli, który sporządzono za poprzednika Mariana Banasia na stanowisku prezesa NIK, Krzysztofa Kwiatkowskiego.

„Protokół podpisano za czasów K. Kwiatkowskiego. Są tam 3 zalecenia pokontrolne, które sprowadzają się do tezy „można było lepiej realizować zatrudnienie skazanych”. Za zatrudnienie skazanych przed mną odpowiadał m.in... minister K.Kwiatkowski. Zatrudniał wtedy... trzykrotnie mniej skazanych, a państwowe zakłady, które dziś mają duże zyski były na skraju bankructwa” – napisał na Facebooku.



Jaki wspomina także ,że kiedy Kwiatkowski nadzorował pracę więźniów, zlecano inwestycje bez przetargu przywięziennym zakładom pracy. Polityk podkreślił, że system wprowadzony w ramach programu „Praca dla więźniów” okazał się bardzo efektywny. „(…)program był tak pomyślany, aby obywatel nie dołożył do tego nawet złotówki” – napisał. Podkreślił przy tym, że nigdy nie zajmował się szczegółami programu na poziomie inwestycyjnym, prawnym czy innym.

Jest śledztwo prokuratury ws. Mariana Banasia

Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach...

zobacz więcej

„Zresztą nie ma żadnego zarzutu do mnie w kontroli. Jednak zabieram głos, ponieważ gołym okiem widać, że zarzuty są śmieszne i typowo polityczne. W wyniku wielkiego programu państwo nic nie straciło. Więźniowie poszli do pracy, sami zaczęli pracować na swoje utrzymanie. Ich rodziny otrzymały alimenty, spada powrotność do przestępstw, a państwowe firmy zarabiają więcej. Ale i tak źle. Szukamy dziury w całym. Ręce opadają” – napisał były wiceminister.

Zarzuty NIK ocenił też jako „absurdalne” i takie, z którymi „nikt, kto pracował nad tym programem się nie zgadza”.

Odnosząc się do niestosowania Prawa zamówień publicznych poprzez zlecanie budowy hal zakładom przywięziennym, Patryk Jaki podkreślił, że „można tak robić poniżej określonego progu, jeśli zleceniodawcą jest firma zatrudniająca skazanych”.

„Za takim zwolnieniem głosował jednogłośnie cały Sejm. Wszyscy mieli świadomość, że zatrudnienie skazanego, który znajduje się w izolacji, wymaga specjalnych rozwiązań” – napisał. Dodał, że w uzasadnieniu Ustawy o zamówieniach publicznych nawet wprost wymieniono „przywięzienne zakłady pracy”.

źródło:
Zobacz więcej