RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Atak w czeskim szpitalu. Są zabici. Media informują o motywach sprawcy

Sześć osób zginęło w strzelaninie w Szpitalu Uniwersyteckim w Ostrawie na zachodzie Czech. Sprawca zbiegł z miejsca zbrodni, po czym się zastrzelił. Dwie osoby są ciężko ranne.

Radykał chciał zdetonować samochód pułapkę w Puławach

Funkcjonariusze ABW zatrzymali Maksyma S. z Ukrainy, który miał przygotowywać zamach terrorystyczny w Polsce. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że...

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło po godzinie 7 rano w poczekalni oddziału traumatologii kliniki w dzielnicy Poruba w Ostrawie.

Po trzech minutach od odebrania informacji o strzałach w szpitalu na miejscu pojawili się pierwsi policjanci.

Sprawca strzelał z bliska, z broni krótkiej i – jak opisywali świadkowie – mierzył w głowy. Zastrzelił pięć osób, szósta ofiara ataku zmarła na sali operacyjnej.

Napastnik zbiegł z miejsca zbrodni. Policja wszczęła za nim pościg, opublikowała jego wizerunek i numer rejestracyjny samochodu, którym się poruszał. Po zlokalizowaniu pojazdu po ponad trzech godzinach przez śmigłowiec sprawca strzelaniny strzelił sobie w głowę. Podjęta przez ratowników resuscytacja nie przyniosła rezultatu.

Według niepotwierdzonych informacji, przede wszystkim lokalnych mediów, napastnikiem mógł być mężczyzna, którego dziecko niedawno zmarło w szpitalu. Według wstępnych danych policji użył on w ataku niezarejestrowanej broni czeskiej produkcji, nie miał wspólników i działał sam; wcześniej był trzykrotnie notowany za bójki.

W czasie pościgu policji zamknięto pobliską Wyższą Szkołę Górniczą, a kierownictwo kilku innych pobliskich placówek oświatowych również podjęło decyzje o zakończeniu zajęć.

Polska Straż Graniczna nie otrzymała do tej pory żadnych próśb ze strony czeskich służb w związku z wydarzeniami w Ostrawie. Taką informację przekazała portalowi tvp.info mjr SG Katarzyna Walczak, rzeczniczka śląskiej SG.

źródło:
Zobacz więcej