Kolejny wypadek na przejściu. Po wypadku na Sokratesa ratusz niczego nie zmienił

Po tragedii na Sokratesa Rafał Trzaskowski obiecywał zmiany „tu i teraz” (fot. arch. PAP/Paweł Supernak)

W Warszawie doszło do kolejnego dramatycznego wypadku na przejściu dla pieszych w miejscu, którego przebudowy domagali się mieszkańcy. Tym razem potrącony samochodem mężczyzna przeżył, ale w stanie ciężkim został odwieziony do szpitala. Ratusz prowadził korespondencję, ale fizycznych działań nie podjęto. W październiku na przejściu dla pieszych na ul. Sokratesa zginął na miejscu ojciec rodziny. Właśnie po tej tragedii prezydent Trzaskowski obiecywał, że to podejście się zmieni „tu i teraz”.

Mieszkańcy ostrzegali, że na ul. Sokratesa dojdzie do tragedii. Ratusz nie reagował

„Ciągle są wypadki, ciągle się mówi, że mają być zmiany, ale nic się nie zmienia. Boję się przechodzić przez te pasy. Piski opon słuchać bardzo...

zobacz więcej

Do zdarzenia wypadku doszło rano na ul. Klasyków w Płudach – to część dzielnicy Białołęka. 85-letni kierowca uderzył w pieszego z taką siłą, że poszkodowany mężczyzna przeleciał w powietrzu na drugą stronę jezdni i uderzył w maskę samochodu, którego kierowca zatrzymał się wcześniej, by go przepuścić.

Zdaniem stowarzyszenia Miasto Jest Nasze gdyby na jego miejscu było kilkuletnie dziecko (obok jest przedszkole, a nieco dalej szkoła), mogłoby nie przeżyć. Domniemany sprawca zbiegł z miejsca wypadku, ale zgłosił się na policję w ciągu dnia.

Miasto Jest Nasze opublikowało pismo, w którym jeden z mieszkańców okolicy w imieniu swoim i sąsiadów informował o zagrożeniu wynikającym z przekraczania przez kierowców dopuszczalnej prędkości i wnosił o zamontowanie elementów infrastruktury egzekwujących jej przestrzeganie, takich jak np. progi zwalniające.



Jak informuje MJN, pismo wysłano w pierwszej połowie października do policji, która „sprawnie przekazała korespondencję” do ZDM, ale ten „zajął się tematem bez pośpiechu, wymieniając się pismami urzędowymi z Biurem Polityki Mobilności i Transportu”.

Właśnie w październiku na przejściu na ul. Sokratesa zginął ojciec rodziny, w którego kierowca samochodu wjechał z prędkością 130 km/k. Mieszkańcy przez kilka lat przed tym wypadkiem próbowali doprowadzić do przebudowy ulicy tak, by rozwijanie autostradowych prędkości było niemożliwe. Rok przed tragedią ZDM nawet przygotował projekt montażu progów zwalniających – ale pozostał on na papierze. Po wypadku na Sokratesa prezydent stolicy Rafał Trzaskowski obiecał „rewolucję związaną z bezpieczeństwem ruchu drogowego” i zapowiedział zmiany „tu i teraz”.

„Szkoda, że zanim podjęto realne działania, musiało dojść do niebezpiecznego wypadku” – komentuje sytuację na ul. Klasyków Miasto Jest Nasze. Jak wynika z wpisów mieszkańców Warszawy na facebookowej stronie MJN, takich miejsc jest więcej.

źródło:
Zobacz więcej