Nielegalni imigranci, pieniądze i fikcyjna granica

Mieszkańcowi Sankt Petersburgatworzył fikcyjną granicę pomiędzy swoją ojczyzną a Finlandią (PAP/DAREK DELMANOWICZ)

Rosjanin przerzucał przez fikcyjną granicę nielegalnych emigrantów. Podróż do wymarzonej Finlandii kosztowała każdego z nich 10 tys. euro. Na dochodowym procederze złapali go rosyjscy pogranicznicy.

Niżny Tagił. Miasto fabryk, czołgów i zbrodni

Myślisz o skokach narciarskich i wyobrażasz sobie piękne widoki, śnieżny krajobraz gór i rześkie powietrze. Nie tym razem. Niżny Tagił to jedno z...

zobacz więcej

Mieszkaniec Sankt Petersburga stworzył fikcyjną granicę pomiędzy swoją ojczyzną a Finlandią i przerzucał przez nią nielegalnych imigrantów – podaje bankier.pl.

Wielu z nich stara się przedostać tym szlakiem do Unii Europejskiej. 

Pomysłowy Rosjanin w okolicach granicy między obydwoma państwami stworzył fikcyjne przejście.  Przy „lewych” słupach granicznych każdy z oszukanych ludzi płacił mu 10 tys. euro.  Zrobionym na szaro wydawało się, że osiągnęli już cel podróży  – zaznacza portal. 

Oszust został złapany na gorącym uczynku dzięki kamerom umieszczonych przez rosyjskie służby graniczne. Nielegalni imigranci teraz będą musieli zapłacić grzywnę, a za naruszenie prawa imigracyjnego zostali wyrokiem sądu wydaleni z Federacji Rosyjskiej. Pomysłowemu mieszkańcowi Sankt Petersburga grozi kara grzywny albo więzienia – donosi bankier.pl.  

źródło:
Zobacz więcej