RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezes „Iustitii” o zmianach w sądownictwie: Przypomina mi się III Rzesza

– Przypomina mi się III Rzesza. Tam też były ustawy i tam też sędziowie mówili później: są przepisy uchwalone przez parlament, będziemy je stosować – komentuje propozycje zmian w polskim sądownictwie prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Krystian Markiewicz. Wobec sędziego na początku grudnia zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne – usłyszał w sumie 55 zarzutów. – Uważam je za zarzuty quasi polityczne – ocenił na antenie radia RMF FM.

Prezes Iustitii z 55 zarzutami dyscyplinarnymi. „Przedstawił manifest polityczny”

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko prezesowi Stowarzyszenie Sędziów...

zobacz więcej

– Rządy się zmieniają, parlamenty się zmieniają, a moja rola jako sędziego jest cały czas taka sama – powiedział Markiewicz. Chwilę wcześniej porównał sytuację w Polsce do obrazu sądownictwa w nazistowskich Niemczech.

Jego zdaniem przepisy dyscyplinujące sędziów, które proponuje resort sprawiedliwości, to te same ustawy, które „w przeszłości przyjęło państwo niemieckie”. – To wiem od sędziów niemieckich – zaznaczył.

Jak dodał, obowiązkiem sędziów jest „jest aktywna walka, żeby praworządność została zachowana”. Zaznaczył też, że na tym „froncie walk” – jako prezes Stowarzyszenia „Iustitia” – jest już od czterech lat.

Prowadzący rozmowę dziennikarz dopytywał Markiewicza, czy dobrze mu z tym, że został ikoną zwolenników opozycji. Sędzia przyznał, że „niekoniecznie”. – Wolałbym, jeśli już być ikoną, to dla tych, którzy cenią sobie praworządność, konstytucję i wszystkie wolności, które sądy muszą umieć zapewnić”.

3 grudnia zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Przemysław Radzik przedstawił sędziemu Markiewiczowi zarzuty popełnienia 55 przewinień dyscyplinarnych. Jak wskazano w komunikacie, prezes „Iustitii” w „przedstawionym manifeście” – chodzi o listy skierowane do sędziów – kwestionował niezależność i legalność działania Krajowej Rady Sądownictwa. Podważał też – napisano w komunikacie – konstytucyjność i apolityczność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

– Uważam, że to są zarzuty quasi polityczne – skomentował w sobotę na antenie rozgłośni Krystian Markiewicz.

źródło:
Zobacz więcej