Mazur: Przedmiot sporu zniknął i to postępowanie powinno być umorzone

Przewodniczący KRS o orzeczeniu Izby Pracy Sądu Najwyższego (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Orzeczenie Izby Pracy Sądu Najwyższego w istocie zostało już wykonane wiele miesięcy temu. Przedmiot sporu zniknął i to postępowanie powinno być umorzone – powiedział przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur.

Kidawa-Błońska: Gdy zostanę prezydentem, usunę nielegalnie wybranych sędziów TK

„Jako Prezydent doprowadzę do tego, że wszyscy nielegalnie wybrani sędziowie zostaną z TK usunięci” – zadeklarowała w czwartek na Twitterze...

zobacz więcej

Sędzia Leszek Mazur pytany w Radiowej Jedynce o wyrok Izby Pracy, który stwierdził, że obecna KRS nie jest organem bezstronnym i niezawisłym, zaś Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE i krajowego, stwierdził, że to orzeczenie „o dosyć ograniczonym znaczeniu, w istocie tylko do tej sprawy”.

Podkreślił też, że Izba Pracy zdecydowała się na rozstrzygnięcie tej sprawy w składzie trzyosobowym, nie kierując sprawy na tzw. skład poszerzony siedmiu sędziów, co odczytuje „jako wyraz, czy chęć nie nadawania temu orzeczeniu jakiegoś szerszego znaczenia”.

– To orzeczenie w istocie zostało już wykonane wiele miesięcy temu. kiedy na podstawie tzw. ustawy naprawczej sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który odwoływał się od naszej opinii powrócił do orzekania (...) Przedmiot sporu zniknął i to postępowanie powinno być umorzone – dodał Mazur.

W jego opinii Izba Pracy wyraźnie dążyła do tego, żeby stworzyć sobie forum do wypowiedzi, a wszystko zaczęło się kilkanaście miesięcy temu, kiedy tworzono dwie nowe izby – Izbę Dyscyplinarną i Izbę Kontroli Nadzwyczajnej Spraw Publicznych.

– Powstała kwestia podziału kompetencji między m.in. Izbą Pracy a tymi dwoma nowymi izbami i właściwość w sprawach związanych z KRS została przeniesiona do Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz w części do Izby Dyscyplinarnej. Tymczasem Izba Pracy w ten sposób wytworzyła sobie właściwość, że przypisano mi nieprawdziwą wypowiedź, że ja nie będę kierował tych odwołań, nie będę im nadawał biegu. W efekcie część sędziów, którzy składali odwołania od opinii kierowała je nie za pośrednictwem KRS, tylko kierowała je bezpośrednio do Izby Pracy – powiedział Mazur.

Jego zdaniem widać było wyraźnie, że „istnieje taka chęć, żeby orzekać w tych sprawach i to stanowiło później podstawę do zadania pytania prejudycjalne i do tego orzeczenia”.

źródło:

Zobacz więcej