RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dwulatkowi utknął na głowie garnek. Lekarze na pomoc wezwali strażaków

Garnek zakleszczył się na głowie malucha podczas niefortunnej zabawy (fot. psp.slupca.pl)

Dwulatka z garnkiem na głowie do szpitala w Słupcy przywieźli zdenerwowani rodzice. – Dziecko bardzo płakało, a oni martwili się, że głowa może spuchnąć – mówi portalowi tvp.info mł.ogn. Marcin Nachowiak z KP PSP w Słupcy. Lekarzom nie udało się zdjąć garnka z głowy malucha. Na pomoc wezwali strażaków. Po 10 minutach dziecko było wolne.

12-latek jechał na pilny przeszczep nerki, utknął w korku. Pomogła policja

12-letni Dawid z Wadowic, któremu przeszczepiono nerkę, spotkał się w piątek z policjantami, którzy eskortowali go przez ponad 50 km do...

zobacz więcej

Zaskakujący telefon po godz. 19 odebrał dyżurny KP PSP w Słupcy. Dzwonili lekarze ze słupeckiego szpitala. Chodziło o pomoc w zdjęciu garnka z głowy dwuletniego chłopca.

Garnek zakleszczył się na głowie malucha podczas niefortunnej zabawy. Początkowo rodzice sami próbowali go ściągnąć. Bezskutecznie, a dziecko coraz bardziej płakało. Pojechali do szpitala. Tam ratownicy smarowali głowę chłopca tłustymi maściami, ale garnek ani drgnął.

Strażacy jadąc na interwencję zabrali ze sobą olej rzepakowy, którym sowicie posmarowali główkę dziecka. W ten sposób udało się uwolnić malucha bez użycia specjalistycznego sprzętu. – To pomogło zminimalizować stres chłopca – wyjaśnia mł. ogn. Marcin Nachowiak z KP PSP w Słupcy.

źródło:
Zobacz więcej