Chaos we Francji. Na ulice mogło wyjść nawet 1,5 miliona osób

Łącznie w całej Francji zorganizowano 245 manifestacji (fot. PAP/EPA/YOAN VALAT)

700 tysięcy manifestantów wzięło udział w czwartkowym strajku generalnym w całej Francji – podało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych tego kraju. Natomiast według CGT, jednego ze związków zawodowych (Confédération générale du travail), w demonstracjach przeciwko reformie systemu emerytalnego uczestniczyło 1,5 miliona osób.

Traktory w Paryżu i Lyonie. Rolnicy protestują w całej Francji

Około 1000 traktorów zbliża się do stolicy Francji, a kilkadziesiąt do Lyonu. Od rana francuscy rolnicy blokują drogi dojazdowe do tych miast....

zobacz więcej

W Paryżu między stacjami Est a Nation manifestowało 250 tys. osób, które odpowiedziały na wezwanie związków zawodowych – podała CGT. Według danych zebranych przez policję i prefekturę, w Tuluzie na ulice wyszło blisko 33 tys. protestujących, w Marsylii 25 tys., a w Lionie, Montpellier i Bordeaux – 20 tys. osób. Wg CGT jednak, w Marsylii na ulice wyszło 150 tys. demonstrantów. Łącznie w całej Francji zorganizowano 245 manifestacji.

Wśród manifestujących są zarówno pracownicy sektora publicznego, jak i prywatnego. Najwięcej jest reprezentantów sektorów transportu, edukacji, energetyki oraz służby zdrowia, obecni są studenci i emeryci. Nie brakuje jednak również strażaków, adwokatów, policjantów, a nawet przedstawicieli wyższej kadry kierowniczej.

Według władz do strajku protestacyjnego przystąpiło 21 proc. pracowników sektora publicznego. W sektorze edukacji odsetek strajkujących wynosi 46 proc., a w energetyce 44 proc.

W trakcie demonstracji doszło do policyjnych interwencji – jak podano – przeciwko osobom wszczynającym zamieszki. W Paryżu podpalano samochody i rozbijano szyby.

Główny pochód ruszył w stolicy z kolejowego Gare du Nord (dworca północnego), natomiast zamaskowani chuligani zgromadzili się głównie na Placu Republiki w centrum Paryża. Wzniesiono barykady, część z nich płonie. Demonstranci rzucają w policję racami i kamieniami. W Paryżu, gdzie porządek stara się utrzymać 6 tys. policjantów, do godzin popołudniowych aresztowano 41 osób, a skontrolowano ponad 9 tys.

Z powodu strajku zamknięto dla zwiedzający wieżę Eiffla, nieczynna jest także część dworców kolejowych.

– Jesteśmy wściekli, jesteśmy tu z poczucia solidarności ze wszystkimi pracownikami i młodymi ludźmi, którym Macron (prezydent Emmanuel Macron – red.) chce obniżyć emerytury – mówili manifestanci maszerujący pod czerwonymi flagami głównego organizatora strajku, CGT.

– Macron niszczy usługi publiczne; transport, edukację, system opieki zdrowotnej – podkreślają na demonstracjach członkowie CGT. Rząd podkreśla, że głównym celem zaproponowanej reformy emerytalnej jest ujednolicenie systemu i likwidacja 42 różnych systemów obowiązujących różne grupy zawodowe oraz zniesienie przywilejów emerytalnych.

Administracja Macrona podkreśla, że na reformie zyskają rolnicy, których emerytury wynoszące dziś średnio około 780 euro miesięcznie. Rząd planuje wprowadzić minimum emerytalne na poziomie 1000 euro miesięcznie. Stracić mają jednak ludzie młodzi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy oraz pracownicy sektora publicznego, w tym m.in. transportowcy, którym emerytura będzie obliczana na podstawie zarobków z 26 lat pracy, a nie tak jak obecnie z ostatnich 6 miesięcy przed przejściem na emeryturę.

źródło:
Zobacz więcej