RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Marynarz otworzył ogień w bazie wojskowej. Nie żyją trzy osoby

Sprawcą strzelaniny był marynarz służący na okręcie podwodnym USS Columbia (fot. US Navy)

Trzy osoby zginęły w strzelaninie, do której doszło w środę w bazie wojskowej w Pearl Harbor na Hawajach. Wśród zabitych jest sprawca, żołnierz marynarki wojennej USA, który po ataku popełnił samobójstwo.

Po katastrofie łodzi z migrantami znaleziono ciała 13 kobiet

Ciała 13 kobiet wyłowili ratownicy prowadzący akcję na Morzu Śródziemnym po katastrofie łodzi z migrantami niedaleko brzegów włoskiej wyspy...

zobacz więcej

W pobliżu suchego doku na terenie bazy, marynarz służący na okręcie podwodnym USS Columbia (SSN 771) otworzył ogień i ranił trzech cywilnych pracowników Departamentu Obrony USA, z których dwóch zmarło później na skutek obrażeń. Trzecia ranna osoba przebywa w szpitalu. Wiceadmirał Robert Chadwick poinformował, że jej stan jest stabilny.

Motyw działania sprawcy strzelaniny nie jest jeszcze znany. Władze wojskowe wszczęły śledztwo.

Bezpośrednio po strzelaninie baza została zamknięta. Otwarto ja ponownie po dwóch godzinach.

Rzecznik Białego Domu poinformował, że prezydent Donald Trump jest na bieżąco informowany o sprawie i monitoruje sytuację.

Do incydentu doszło na trzy dni przed 78. rocznicą japońskiego ataku na Pearl Harbor podczas II wojny światowej. W Pearl Harbor na wyspie O’Ahu znajduje się największa baza marynarki wojennej USA na Pacyfiku.

źródło:
Zobacz więcej