RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Miliarder chce zastąpić Trumpa. Zainwestuje krocie w spoty

Michael Bloomberg, zamierza sfinansować swoją kampanię wyłącznie z własnych środków (fot. PAP/EPA/CJ GUNTHER)

Kilkadziesiąt milionów dolarów planuje wydać na nową ogólnokrajową kampanię spotów wyborczych Michael Bloomberg, któremu zamarzył się Biały Dom. Miliarder ubiegający się o prezydencką nominację Demokratów ma być w nich przedstawiany jako osoba zdolna do pokonania Donalda Trumpa.

Porucznik gej nadzieją Demokratów

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbędą się dopiero w listopadzie przyszłego roku, ale kampania wyborcza już się rozkręca w najlepsze....

zobacz więcej

Były burmistrz Nowego Jorku ogłosił swój start w wyborach prezydenckich w połowie listopada. Od tego czasu – jak piszą media – jego wstępna kampania telewizyjnych spotów kosztowała około 40 mln dolarów. Ma ją zastąpić nowa dwutygodniowa kampania.

Nie podano dokładnej kwoty; Associated Press pisze, że jej koszt ma być podobny do pierwszej. W nowych spotach miliarder ma być przedstawiany jako osoba skutecznie walcząca z lobbingiem przemysłu zbrojeniowego i tytoniowego oraz zdolna do wygrania wyborczej rywalizacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Spoty będą emitowane we wszystkich amerykańskich stanach. Dotyczy to również tych stanów, gdzie w lutym prawybory odbędą się jako pierwsze (Iowa, New Hampshire, Nevada, Karolina Południowa). Bloomberg deklarował wcześniej, że nie będzie w nich startować; jego sztab podtrzymuje, że nazwisko miliardera nie będzie tam widniało na kartach wyborczych.

Miliarder gotowy do walki z Trumpem o fotel prezydenta USA

Były burmistrz Nowego Jorku, miliarder Michael Bloomberg, ogłosił swój start w wyścigu do fotela prezydenta Stanów Zjednoczonych. Polityk ogłosił...

zobacz więcej

Finansowanie kampanii z własnych środków spotyka się z krytyką innych pretendentów Demokratów do prezydenckiej nominacji. O tym, że milionerzy nie powinni „kupować wyborów” mówili m.in. senator Bernie Sanders i senator Elizabeth Warren. Ten pierwszy stwierdził, że „jest zniesmaczony pomysłem, że Michael Bloomberg lub jakikolwiek innych miliarder myśli, że może obejść proces polityczny (...)”.

To powody finansowe były powodem zrezygnowania we wtorek senator Kamaly Harris z ubiegania się o nominację Partii Demokratycznej. „Nie jestem miliarderką. Nie mogę sfinansować własnej kampanii” – przekazała w swoim oświadczeniu parlamentarzystka z Kalifornii.

Sztab Bloomberga odpiera ataki podkreślając, że fundowanie kampanii z własnych pieniędzy oznacza m.in. niezależność od wpływowych i bogatych lobbystów.

Bloomberg, którego majątek szacuje się na od 50-55,5 mld dolarów, zamierza sfinansować swoją kampanię wyłącznie z własnych środków i nie przyjmować datków. Oznacza to, że prawdopodobnie nie wystąpi w debatach pretendentów Demokratów. By wziąć w nich udział – według obecnych zasad – wymaga się otrzymania środków od co najmniej 200 tys. indywidualnych darczyńców. Bloombergowi – jak zauważa dziennik „New York Post” – do przekroczenia tego progu brakuje 199 999 osób.

źródło:

Zobacz więcej