RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Premier Czech: Nie będziemy zwracać żadnych dotacji

Andrej Babisz był podejrzewany o nieprawidłowości w zarządzaniu firmą Agrofert (fot. PAP/EPA/MILAN KAMMERMAYER)

Czeski premier Andrej Babisz oświadczył w Izbie Poselskiej, że w związku z audytem Komisji Europejskiej w sprawie jego domniemanego konfliktu interesów Czechy nie będą musiały zwracać żadnych unijnych dotacji. – Nie ma ku temu najmniejszej podstawy – podkreślił.

Kłopoty premiera Czech. KE chce, by jego dawna firma zwróciła dotacje

Komisja Europejska uważa, że premier Czech Andrej Babisz może nadal wpływać na swoją dawną firmę Agrofert, w związku z czym dochodzi do konfliktu...

zobacz więcej

– Nieprawda, że będą zwracane pieniądze. Nie ma ku temu najmniejszej podstawy. Uważam za absurdalne to, że europejscy audytorzy dokonują wykładni czeskiego prawa i pouczają nas, jaka ma być jego wykładnia – powiedział Babisz na początku debaty nad rządowym projektem przyszłorocznego budżetu.

Premier wyraził przekonanie, że nie ma i nie może mieć żadnego konfliktu interesów, bo postąpił zgodnie z prawem, przenosząc własność swej byłej spółki Agrofert na fundusze powiernicze.

Według czeskich mediów audyt KE ustalił, że Babisz popadł w konflikt interesów, gdyż nadal pozostaje faktycznym właścicielem holdingu Agrofert. Jak poinformował serwer Info.cz, zgodnie z raportem z audytu Czechy mają zwrócić Unii Europejskiej 235 mln koron (39,5 mln zł) z otrzymanych przez Agrofert dotacji.

Według przedstawicieli rządu, treść dokumentu nie zostanie na razie opublikowana, gdyż takie jest życzenie KE. – Audytor właściwie wzywa Republikę Czeską, aby poinformowała, czy akceptuje wnioski z audytu, czy też nie. Zatem zaakceptuje lub nie zaakceptuje – wskazał Babisz.

Wyjaśnił, że zabrał głos w sprawie audytu, ponieważ na czwartek w Izbie Poselskiej zaplanowano debatę na ten temat. – Nie mam żadnego powodu żeby w tym uczestniczyć, ponieważ krótko mówiąc mnie to nie dotyczy – oznajmił.

Postępowanie karne

W środę prokurator generalny Pavol Zeman uchylił jako niezgodną z prawem i przedwczesną decyzję prokuratury w Pradze o umorzeniu postępowania karnego w sprawie domniemanego wyłudzenia przez Babisza i jego doradczynię Janę Mayerova unijnej dotacji dla ośrodka wypoczynkowego Czapi Hnizdo (Bocianie Gniazdo).

„Syn był na Krymie, ale nie był porwany”. Premier Czech się tłumaczy

Czeski premier Andrej Babisz odniósł się do słów swojego syna, który ujawnił, że został uprowadzony i był przetrzymywany m.in. na Krymie. – Syn był...

zobacz więcej

Położony w powiecie Beneszov w środkowych Czechach ośrodek został na pewien czas formalnie wyłączony z należącego do Babisza Agrofertu, by mógł skorzystać z unijnego wsparcia dla małych i średnich firm. Po kilku latach, gdy warunki przyznania dotacji zostały dotrzymane, ośrodek powrócił do Agrofertu.

Na wniosek policji Izba Poselska pozbawiła w 2017 r. Babisza immunitetu, by można było prowadzić wobec niego czynności dochodzeniowe w tej sprawie. Konflikt interesów to kwestia odrębna, chodzi w niej o rolę Babisza jako szefa rządu w procesie rozdzielania funduszy unijnych przy jednoczesnym osobistym korzystaniu z nich.

Holding Agrofert jest największym podmiotem gospodarczym w czeskim sektorze rolnym i tamtejszym przemyśle spożywczym, a drugim co do wielkości w czeskim przemyśle chemicznym; jest ponadto mocno zaangażowany kapitałowo w media i w gospodarkę leśną.

W 2017 r. zatrudniał łącznie około 33 tys. ludzi, z tego 22 tys. w Czechach. Babisz był właścicielem wszystkich akcji holdingu do lutego 2017 r., kiedy to przekazał je w całości funduszom powierniczym.

W środę późnym wieczorem Izba Poselska, niższa izba czeskiego parlamentu, uchwaliła budżet na 2020 r., który przewiduje deficyt w wysokości 40 mld koron (około 1,5 mld euro).

źródło:

Zobacz więcej