„Bezpieczeństwo na wschodniej flance gwarantowane również dzięki aktywności Polski”

Dzięki aktywności również, a może nawet przede wszystkim, naszego prezydenta pana Andrzeja Dudy i jego rozmów z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, Turcja zgodziła się na przyjęcie planu ewentualnościowego, czyli odpowiedzi w sytuacji kryzysowej – ocenił w rozmowie z TVP Info minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Prezydent Duda zdradza szczegóły negocjacji z Erdoganem

– Był impas. Kontaktował się z nami sekretarz generalny NATO, poinformował o tym, że impas jest. Ja się zdecydowałem na rozmowę z panem prezydentem...

zobacz więcej

Szef MON podkreślił, że zgoda Turcji – a była ona konieczna, ponieważ chodzi o decyzję wymagającą jednomyślności – była „pod pewnym znakiem zapytania”

– Ale najpierw rozmowa telefoniczna prezydenta Dudy z prezydentem Turcji, później rozmowa osobista – zarówno wczoraj (we wtorek – przyp. red.) w Buckingham Palace jak i dziś przed rozpoczęciem szczytu razem z przywódcami państw nadbałtyckich – spowodowały, że Turcja zgodziła się na to, żeby te plany zostały przyjęte – tłumaczył Błaszczak.

Pytany o to, co wpłynęło na zmianę stanowiska Erdogana, który poparł plan ewentualnościowy, rezygnując ze swoich żądań odnośnie uznania YPG za organizację terrorystyczną, minister obrony ocenił, że przyczyniło się do tego podejście zaprezentowane przez polskiego prezydenta podczas rozmowy z tureckim kolegą.

– To jest pokazywanie korzyści, jakie w szerszej perspektywie płyną dla wszystkich państw tworzących Sojusz Północnoatlantycki z solidarności wewnętrznej, ze spójności, z przygotowania poszczególnych sił zbrojnych do zapewnienia bezpieczeństwa – wskazał.

Błaszczak odniósł się również do postanowień dotyczących inicjatywy gotowości. – To jest wypełnienie treścią decyzji, jaką NATO podjęło w ubiegłym roku. A więc deklaracji co do tego, aby 30 oddziałów trzech rodzajów wojsk – wojsk lądowych, wojsk powietrznych i marynarki wojennej w ciągu 30 dni były gotowe do reakcji w sytuacji zagrożenia – przypomniał.

– Polska jest ważnym udziałowcem tego przedsięwzięcia, dlatego, że jedną spośród sześciu brygad lądowych tworzy jako państwo ramowe. Zgłosiliśmy także udział dwóch eskadr F-16 do sił powietrznych. Bezpieczeństwo na wschodniej flance NATO zostało zapewnione dzięki aktywności również naszego kraju – podkreślił szef MON.

Dwa bataliony, dwie eskadry F-16, dwa okręty – polski wkład w inicjatywę gotowości NATO

– Dwa bataliony sił lądowych, dwie eskadry F-16 i dwa okręty zadeklarowała na szczycie NATO Polska jako wkład do sił wydzielanych w ramach...

zobacz więcej

Minister wyjaśnił także, że ze swej strony prowadził także rozmowy „na temat współpracy przemysłowej, tego co niebawem się wydarzy, a więc dopełnienia formalności w sprawie zakupu 32 samolotów F-35”. Wskazał, że dzięki tym i innym zakupom, np. systemów wyrzutni rakietowych Himars o zasięgu 300 km, oraz zwiększaniu liczebności Wojska Polskiego, w tym rozbudowie Wojsk Obrony Terytorialnej liczących już 23 tys. żołnierzy „Polska jest bezpieczna”

Mówiąc o lunchu, jaki odbył się na zaproszenie prezydenta Trumpa w gronie 8 państw, które wydają 2 proc. PKB na obronność ocenił, że „to są gesty, ale bardzo istotne gesty”.

– To elitarne grono. I sam fakt, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda siedział naprzeciwko prezydenta Donalda Trumpa, że prezydent Trump po wstępie zwrócił się do prezydenta Dudy, żeby właśnie on zabrał głos, podzielił się swoimi opiniami w związku z podnoszeniem zdolności obronnych NATO; to wszystko świadczy o tym, że pozycja Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim jest coraz silniejsza, a to się przekłada na bezpieczeństwo naszej ojczyzny – wyjaśnił.

Jak dodał, właśnie polski prezydent „przez swoje zaangażowanie doprowadził do tego, że to wszystko, co przed szczytem stało pod jakimś znakiem zapytania, okazało się do uzyskania”.

źródło:
Zobacz więcej