Pomógł partnerce popełnić samobójstwo. Spędzi siedem miesięcy za kratkami

Wyrok nie jest prawomocny (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Na siedem miesięcy więzienia skazał Sąd Okręgowy w Radomiu 30-letniego mężczyznę, który pomógł swojej partnerce w popełnieniu samobójstwa. Para postanowiła razem odebrać sobie życie, zmarła jednak tylko kobieta. Wyrok nie jest prawomocny.

Udusił Monikę i jej trzyletniego synka. Sąd wydał wyrok

Na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 40 latach Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Artura K. 41-latek, będąc na...

zobacz więcej

We wrześniu 2015 r. 26-latek i jego 20-letnia partnerka zdecydowali się na samobójstwo. Jak wynika z relacji oskarżonego, najpierw podcięli sobie żyły, a następnie wsiedli do samochodu z zamiarem spowodowania śmiertelnego wypadku, w którym zamierzali zginąć razem.

Rozpędzone auto, którym kierował mężczyzna, uderzyło w drzewo na drodze w powiecie przysuskim. Na miejscu zginęła tylko kobieta, jej towarzysz przeżył, choć trafił do szpitala w ciężkim stanie.

Prokuratura oskarżyła mężczyznę o zabójstwo. W ocenie sądu brakowało jednak przekonywujących dowodów, że to właśnie działania oskarżonego doprowadziły do śmierci kobiety.

Na tej podstawie sąd uznał, że mężczyzna może odpowiadać jedynie za udzielenie pomocy 20-latce w popełnieniu samobójstwa.

W kajdankach chwycił za miecz. Wizja lokalna z historykiem, który zabił studentkę

Rosyjski historyk podejrzany o zabójstwo 24-letniej doktorantki próbował popełnić samobójstwo podczas wizji lokalnej w swoim mieszkaniu w...

zobacz więcej

Zdaniem sądu mężczyzna wspierał kobietę i utwierdzał w przekonaniu o słuszności podjętej decyzji o samobójstwie, deklarując jednocześnie wspólne odebranie sobie życia. Miał też pomóc jej w dokonaniu kilku nacięć na przedramionach.

Sąd zaznaczył jednocześnie, że mężczyzna miał w tym czasie „w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem”.

W toku procesu nie udało się też ustalić, co było bezpośrednią przyczyną śmierci 20-latki.

– Nie ma pewności - zgodnie z treścią opinii biegłej - czy kobieta jeszcze żyła w momencie uderzenia w drzewo pojazdu marki audi A4, którym kierował oskarżony, czy zmarła wcześniej – podkreślił w ustnym uzasadnieniu wyroku sąd.

Proces toczył się z wyłączeniem jawności. Sąd pozwolił dziennikarzom jedynie na wysłuchanie wyroku i jego krótkiego uzasadnienia. Wyrok nie jest prawomocny.

źródło:
Zobacz więcej