Ustawa, dzięki której Banaś odejdzie? Poseł KO: „Konstytucja stoi na przeszkodzie”

Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie wykluczają zmian w przepisach, które pozwolą na odwołanie prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia przed upływem sześcioletniej kadencji. Mogłoby tak się stać na drodze zmiany ustawy, bez zmiany konstytucji. – Konstytucja stoi temu na przeszkodzie. Dzisiaj pełną odpowiedzialność za problem jaki wszyscy Polacy mają z prezesem Najwyższej Izby Kontroli, ponosi Prawo i Sprawiedliwość – powiedział portalowi tvp.info poseł KO Cezary Grabarczyk.

Szef NIK Marian Banaś wydał oświadczenie

– Byłem gotów złożyć urząd prezesa NIK – ogłasza Marian Banaś w specjalnym oświadczeniu, które znalazło się na stronie NIK.

zobacz więcej

Prezes NIK Marian Banaś poinformował w oświadczeniu, że nie odejdzie ze stanowiska. Oczekują tego m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Banaś twierdzi, że jest niewinny.

Rozwiązaniem problemów z szefem izby byłaby zmiana konstytucji, która pozwoliłaby w wyjątkowych sytuacjach i po porozumieniu na linii obóz władzy - opozycja usunąć szefa NIK przed upływem sześcioletniej kadencji (w przypadku Banasia zakończy się ona w 2025 r.). Opozycja stanowczo jednak sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu.

Konstytucja ponad wszystko, a Marian Banaś może trwać na stanowisku?

– Winę za to ponosi PiS. Konstytucja musi być traktowana serio, a procedury w państwie muszą uwzględniać prawo najwyższe, prawo zasadnicze – stwierdził poseł Grabarczyk.

– To pokazuje, z jak zakłamaną i zacietrzewioną opozycją mamy do czynienia. Najpierw nawołują, żeby odwołać Mariana Banasia, a później, kiedy pojawia się raport CBA stawiający duże znaki zapytania wobec oświadczeń majątkowych, Prawo i Sprawiedliwość mówi: dobrze, odwołajmy. A opozycja: nie, nie, nie odwołujemy – mówił poseł PiS Jan Kanthak.

Marszałek Witek nie dostała pisma o dymisji szefa NIK Mariana Banasia

– Szef NIK Marian Banaś nie podał się do dymisji, nie spotkałam się z nim, nie otrzymałam żadnego pisma, nie złożył na moje ręce rezygnacji –...

zobacz więcej

– Nie ma takiego tematu. Nie ma żadnego projektu zmiany konstytucji. Jest problem PiS, który próbuje przerzucać odpowiedzialność na inne partie. Głosowaliśmy przeciwko Banasiowi, PiS głosował za Banasiem, niech teraz sobie poradzi z nim sam. Konstytucja jest po to, żeby ją przestrzegać, a nie zmieniać, dlatego że PiS ma problem z Banasiem – powiedział poseł KO Michał Szczerba.

Politycy PiS nie wykluczają, że sięgną po plan B.

– Można próbować wymieniać przyczyny, które mogą spowodować odwołanie prezesa. Obecnie jest to możliwe, jeżeli został skazany wyrokiem prawomocnym, skazany przez Trybunał Stanu, jeżeli stan zdrowia nie pozwala na pełnienie funkcji. Są te przyczyny dosyć jasno określone. Być może plan „B” będzie polegał na tym, że wprowadzi się jeszcze jakąś przesłankę, która jeśli zostanie spełniona będzie wykluczała możliwość pełnienia funkcji prezesa NIK-u – mówił senator PiS Jan Maria Jackowski.

Czy taką przesłankę można wprowadzić na drodze zmiany konstytucji, czy ustawy? – Przesłanka na drodze zmiany ustawy – odpowiedział Jackowski, którego zdaniem nie ma szans na zmiany w konstytucji z powodu atmosfery politycznej w Polsce.

Były rzecznik ministerstwa sprawiedliwości przekonuje, że Zjednoczona Prawica analizuje możliwości prawne ewentualnej ustawy, po której Banaś musiałby pożegnać się ze stanowiskiem.

– To wymaga pracy interpretacyjnej, analitycznej pod tym kątem, czy to byłoby zgodne z konstytucją. Pożyjemy, zobaczymy. Takie prace nad pewno trwają – stwierdził poseł Kanthak.

źródło:
Zobacz więcej