Przemycał migrantów, ale nie chciał się narażać. Rosjanin zbudował fikcyjną granicę z UE

Oszukani migranci z Azji zostali wydaleni z Rosji (fot. REUTERS/Vyacheslav Madiyevskyy)

Zarobić, a się nie narobić – pewnemu Rosjaninowi zdawało się, że znalazł sposób na sprostanie temu trudnemu zadaniu. Mieszkaniec Petersburga, by wzbogacić się na migrantach z Azji, zaoferował przetransportowanie ich na terytorium Unii Europejskiej. Nie chciał jednak ryzykować spotkania z celnikami – w lesie stworzył więc fałszywą granicę z Finlandią.

Ostatnie 10 minut życia na Ziemi. Jak Rosja ćwiczyła wojnę jądrową

Władimir Putin nacisnął przycisk na konsoli w supernowoczesnym centrum dowodzenia. I nic. Rakieta nie poleciała. Dobrze dla Kremla, że to była...

zobacz więcej

Instalacja stanęła kilka kilometrów od faktycznej granicy z tym sąsiadującym z Rosją unijnym krajem.

Fikcyjną granicę pomysłowy Rosjanin poprzedził kilkoma znakami granicznymi, mającymi utwierdzać przemycanych azjatów w tym, że zbliżają się do upragnionej, choć zakazanej granicy.

Migranci zostali jednak zauważeni przez – ku zdziwieniu – rosyjską straż graniczną i wpadli w ręce funkcjonariuszy. Jak tłumaczyli, przewodnik miał zabrać od nich pieniądze za przeprawę po tym, jak poinformował ich, że z powodzeniem przekroczyli rosyjsko-finlandzką granicę – podał portal themoscowtimes.com, powołując się na agencję Interfax.

Lokalny sąd wydał decyzję o wydaleniu czworo pechowych migrantów z Rosji. Wobec mieszkańca Petersburga wszczęto z kolei postępowanie ws. oszustwa.

Rosyjska granica z Unią Europejską była pożądanym celem migrantów w lecie 2018 r., gdy Rosja uruchomiła program bezwizowy dla fanów odwiedzających kraj podczas piłkarskich mistrzostw świata. Wówczas wiele ubiegających się o azyl osób zostało zatrzymanych podczas próby nielegalnego przejścia na teren Finlandii czy innych krajów nadbałtyckich.

źródło:
Zobacz więcej