Lewandowski na liście piłkarzy, którzy zanieczyszczają planetę

Robert Lewandowski i inni piłkarze zdaniem ekologów latają za dużo (fot. arch.PAP/ Sergei Fadeichev/TASS)

26,5 tys. km pokonał w 2019 r. Robert Lewandowski samolotem, produkując przy tym 12,7 ton CO2. To wprawdzie ponad cztery razy mniej niż Marquinhos (brazylijski zawodnik PSG wylatał blisko 111 tys. km, produkując 53,5 tony dwutlenku węgla), ale nadal 20-krotnie więcej niż limit, który pozwoliłby napastnikowi Bayernu zachować neutralność.

Ile rekordów pobije jeszcze Robert Lewandowski?

Cztery gole Roberta Lewandowskiego – w starciu Ligi Mistrzów jego Bayernu Monachium z Crveną Zvezdą w Belgradzie – wzbudziły falę zachwytu nad...

zobacz więcej

„Czołowi piłkarze są podziwiani przez rzesze fanów za swoją grę na boisku, jednak ich liczne podróże powodują, że zawodnicy znajdują się na liście największych indywidualnych trucicieli Ziemi, przyspieszających zmiany zachodzące w klimacie” – pisze organizacja Eco-Friendly Footballers. Sporządziła ona listę 20 czołowych piłkarzy, którzy w tym roku wyprodukowali najwięcej CO2.

„Międzynarodowa popularność piłki nożnej oznacza, że najlepsi piłkarze na świecie poświęcają dużo czasu na podróże na europejskie oraz światowe rozgrywki, kumulując loty i przyczyniając się do dalszego niszczenia środowiska, bardzo często nie robiąc wystarczająco dużo lub w ogóle nic, by to skompensować” – czytamy w opracowaniu.

To właśnie na 18. miejscu tej listy znalazł się Robert Lewandowski, który nie tylko często podróżuje. Nasz reprezentant wystąpił niedawno w filmie linii Qatar Airways. Prezentował instrukcję bezpieczeństwa.

Tymczasem ekolodzy krytykują również współpracę futbolistów z przewoźnikami.

– Fakt, że w czasach, gdy świat dyskutuje o zmianach klimatu, piłkarze częściej występują w reklamach linii lotniczych niż w kampaniach społecznych na rzecz środowiska, pokazuje, że świat piłki nożnej ma do odrobienia pracę domową. Organizacje sportowe powinny stanowić przykład dla innych i pomóc ograniczyć rozbudowane sposoby podróżowania powodujące szkody dla środowiska – twierdzi ekspert Andrew Welfle z Tyndall Centre for Climate Change Research na University of Manchester

Zdaniem Welfle’a „ważną kwestią do przedyskutowania” jest „wizerunek organizacji takich jak Premier League, FIFA czy indywidualnych klubów”.

Loty nie będą już tak tanie? Unia Europejska zamierza opodatkować paliwo lotnicze

Ministrowie finansów zbierający się w Brukseli 5 grudnia b.r. poproszą Komisję Europejską o przedstawienie nowych zasad opodatkowania lotnictwa –...

zobacz więcej

– Jeżeli te instytucje znalazłyby się w centrum zainteresowania, to nie mam wątpliwości, że zrobiłyby więcej i podjęłyby szybsze działania by zredukować swój wpływ na środowisko. Nikt nie chce być na dole tabeli ligowej, nawet jeśli dotyczyłoby to wpływu na środowisko – powiedział ekspert w rozmowie z Eco-Friendly Footballers.

– Charakter świata piłki nożnej, gdzie drużyny regularnie podróżują na duże odległości na rozgrywki, gdzie dodatkowo liczni zagraniczni gracze oraz działacze regularnie latają pomiędzy swoimi domami i miejscami pracy stanowi gotową receptę na wysoki ślad węglowy. Te emisje są znaczące i gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że fani piłki drużyn także czasami podróżują drogą lotniczą, to realny wpływ na środowisko jest pewnie o kilka rzędów wielkości większy – zauważył Welfle.

Na razie kluby piłkarskie nie podejmują działań w kierunku powstrzymaniu zmiany klimatu. Wyjątkiem na tym tle jest klub Forest Green grający w lidze angielskiej. Drużyna zwana „najbardziej zielonym klubem piłkarskim na świecie” podjęła w tej kwestii współpracę z ONZ i otrzymała certyfikat carbon-neutral.

źródło:
Zobacz więcej