RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Ponad pół tysiąca kobiet z Pakistanu sprzedano do Chin

Pakistańskie resorty spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych odmówiły komentarza (fot. Shutterstock/ HTWE)
Pakistańskie resorty spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych odmówiły komentarza (fot. Shutterstock/ HTWE)

629 kobiet i dziewcząt z Pakistanu sprzedano jako narzeczone do Chin – informuje w środę AP. Agencja otrzymała listę pokrzywdzonych kobiet od pakistańskich śledczych, którzy postanowili rozbić siatki handlarzy ludźmi wykorzystujące ubogich i bezbronnych, w tym chrześcijan. Osoby związane ze śledztwem utrzymują, że urzędnicy są śledztwom przeciwni, gdyż obawiają się zerwania lukratywnych relacji handlowych Pakistanu z ChRL.

Sprzedała dwójkę dzieci, kupiła sobie smartfona

Samotna matka z Chin, którą media przedstawiają jako Ma, sprzedała dwójkę nowo narodzonych synów. Otrzymała za nich 65 tys. yuanów (około 12,5 tys....

zobacz więcej

Lista podaje najbardziej konkretne dane liczbowe dotyczące liczby kobiet objętych handlem ludźmi od 2018 roku. Ale od czasu, gdy została zebrana w czerwcu, śledczy ograniczyli swoje działania wobec tej siatki – podkreśla Associated Press. Osoby związane ze śledztwem utrzymują, że jest to spowodowane presją ze strony urzędników, którzy obawiają się zerwania lukratywnych relacji handlowych Pakistanu z ChRL.

Agencja AP zauważa, że największa sprawa karna przeciwko handlarzom ludźmi załamała się, kiedy w październiku sąd w Fajsalabadzie we wschodnim Pakistanie uniewinnił 31 obywateli chińskich oskarżonych w związku z handlem ludźmi.

Według urzędnika sądowego i śledczego zaznajomionego ze sprawą kilku kobiet, które początkowo były przesłuchiwane przez policję, odmówiły one składania zeznań, ponieważ grożono im albo oferowano łapówki w zamian za milczenie. Obaj funkcjonariusze publiczni rozmawiali z AP, zastrzegając anonimowość ze względu na obawę przed karą za wypowiedź.

Jednocześnie rząd Pakistanu próbował ograniczać dochodzenia, wywierając „ogromną presję” na urzędników Federalnej Agencji Śledczej ścigających siatki handlu ludźmi – powiedział Saleem Iqbal, chrześcijański działacz, który pomógł rodzicom uratować kilka młodych dziewcząt będących już w Chinach i zapobiegł wysłaniu tam innych.

Chciała sprzedać dziecko przez internet. Kobieta w rękach policji

Policjanci z opolskiej policji zatrzymali 22-latkę, która w internecie ogłaszała, że sprzeda dziecko, którego się spodziewa. Kobieta tłumaczyła, że...

zobacz więcej

Pakistańskie resorty spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych odmówiły komentarza.

– Nikt nic nie robi, aby pomóc tym dziewczynom – powiedział jeden z urzędników, dodając, że proceder trwa, a nawet się rozrasta. – Dlaczego? Ponieważ (władze) wiedzą, że może im to ujść na sucho. (...) Każdy jest naciskany, aby nie prowadzić dochodzenia. Handel ludźmi jest teraz coraz częstszy – wskazał Iqbal.

Chińskie MSZ przekazało, że nic nie wie o liście sprzedawanych kobiet. „Rządy Chin i Pakistanu wspierają tworzenie szczęśliwych rodzin między swoimi obywatelami na zasadzie dobrowolności, zgodnie z przepisami, a jednocześnie (prowadzą politykę) zerowej tolerancji i zdecydowanej walki przeciwko każdej osobie dopuszczającej się nielegalnej działalności transgranicznej dotyczącej zawierania związków małżeńskich” – poinformował resort w oświadczeniu przesłanym w poniedziałek agencji AP.

Przeprowadzone przez Associated Press w tym roku śledztwo dziennikarskie ujawniło, w jaki sposób chrześcijańska mniejszość pakistańska stała się nowym celem pośredników, którzy płacą ubogim rodzicom za ślub ich córek, w tym nastolatek, z Chińczykami, którzy wywożą je do swojego kraju.

Wiele takich kobiet jest następnie izolowanych i wykorzystywanych lub zmuszanych do prostytucji w Chinach; często kontaktują się z domem i błagają o sprowadzenie ich z powrotem – pisze AP. Dziennikarze agencji rozmawiali z policją i urzędnikami sądowymi oraz z kilkunastoma kobietami, którym udało się wrócić do Pakistanu, a także z rodzicami, sąsiadami, krewnymi i pracownikami organizacji praw człowieka.

Jak zaznacza AP, chrześcijanie są celem, ponieważ to jedna z najbiedniejszych społeczności w Pakistanie zamieszkanym w 96 proc. przez muzułmanów.

Siatki handlarzy składają się z chińskich i pakistańskich pośredników i obejmują chrześcijańskich duchownych, głównie z małych kościołów protestanckich, którzy otrzymują łapówki, aby nakłonić swoich wiernych do sprzedaży córek. Śledczy natrafili także na przynajmniej jednego duchownego muzułmańskiego prowadzącego w swej madrasie biuro matrymonialne.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej